2026/01/18

Doda interweniuje w bytomskim schronisku. Apeluje do kierowniczki: proszę zrzec się stanowiska

 Wokalistka pojawiła się na miejscu po informacjach, jakie pojawiły się w mediach na temat placówki

➡️ https://kobieta.onet.pl/.../skandal-w.../glvesng...
W Bytomiu narasta konflikt wokół miejskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Po ujawnieniu nieprawidłowości przez radnych i społeczników, a także po głośnej interwencji Dody, władze miasta zdecydowały się rozwiązać umowę z dotychczasowym operatorem placówki. W piątek pod schroniskiem odbył się protest mieszkańców, domagających się zmian — informuje "Dziennik Zachodni".
Od kilku dni temat bytomskiego schroniska nie schodzi z nagłówków lokalnych mediów. W raporcie przygotowanym przez miejskich radnych wskazano na poważne zaniedbania, w tym niewłaściwą opiekę nad zwierzętami, fatalny stan sanitarny oraz przypadki eutanazji bez uzasadnienia. Swoje zastrzeżenia zgłaszają także społecznicy, którzy od dawna apelują o poprawę warunków w placówce.
W piątek, 16 stycznia, do Bytomia przyjechała Doda, która nie kryła oburzenia sytuacją w schronisku. Artystka podkreśliła, że już tydzień wcześniej wysłała ubrania dla zwierząt, jednak do jej przyjazdu nie zostały one wykorzystane.W rozmowie z kierowniczką schroniska Doda wyraziła rozczarowanie brakiem zaangażowania w poprawę losu zwierząt. "To powinno być miejsce, w którym zwierzęta nie wegetują, nie cierpią, nie są narzędziem do interesów, tylko gdzie mogą znaleźć ukojenie i adopcję" — cytuje słowa Dody "Dziennik Zachodni". "Proszę się zrzec stanowiska. Jesteś okropna, w piekle spłoniesz. Mi się chce płakać" — miała dodać wokalistka.Według raportu przygotowanego przez Beatę Adamczyk-Nowak z Koalicji Obywatelskiej oraz Macieja Bartkowa z Prawa i Sprawiedliwości, w schronisku miały miejsce przypadki eutanazji zwierząt bez wyraźnej przyczyny. W internecie pojawiają się liczne komentarze dotyczące złych warunków bytowania zwierząt oraz ich zaniedbania.

Pracownicy wydziału inżynierii środowiska Urzędu Miejskiego w Bytomiu, którzy odwiedzili schronisko pod koniec grudnia, odnotowali m.in. przypadki biegunki u psów w wielu kojcach, bardzo zły stan sanitarny kwarantanny, brak czystości w szczeniakarni oraz widoczne urazy u zwierząt. Społecznicy zarzucają operatorowi brak współpracy i nietransparentne działania.

Stanowisko władz miasta i operatoraPrezydent Bytomia, Mariusz Wołosz, poinformował, że umowa z dotychczasowym operatorem została rozwiązana 15 stycznia. Podkreślił, że priorytetem jest teraz zapewnienie zwierzętom odpowiedniej opieki, a w najbliższym czasie zostanie ogłoszony nowy przetarg na prowadzenie schroniska. Wołosz zadeklarował również, że miasto chętnie skonsultuje przyszłe rozwiązania z przedstawicielami organizacji prozwierzęcych.W trakcie spotkania z Dodą prezydent Bytomia zaznaczył, że najważniejsze jest znalezienie domów dla zwierząt, a następnie wypracowanie nowego modelu funkcjonowania schroniska. Zapowiedział także specjalną akcję proadopcyjną, która ma pomóc w poprawie sytuacji.

Różne wyniki kontroli i reakcje społeczne

Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Katowicach przekazał, że przeprowadzone w ostatnich latach kontrole wykazywały jedynie uchybienia infrastrukturalne. Inspektorat podkreślił, że warunki bytowania zwierząt są zgodne z obowiązującym prawem i nie potwierdzono przypadków znęcania się nad zwierzętami czy ich znikania. Jednocześnie inspektorat nie zgadza się z opiniami pojawiającymi się w mediach społecznościowych, jakoby schronisko było miejscem masowego cierpienia zwierząt.W odpowiedzi na zarzuty operator schroniska zapowiedział publikację szczegółowej odpowiedzi na raport radnych oraz skierowanie sprawy na drogę sądową. Wskazał, że dotychczasowe decyzje Powiatowego Inspektoratu Weterynarii dotyczyły wyłącznie kwestii technicznych, a nie opieki nad zwierzętami.

Władze miasta zapowiadają, że do czasu wyłonienia nowego operatora będą monitorować sytuację w schronisku i podejmą działania mające na celu poprawę losu zwierząt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz