Poród na SOR-ze od 1 lutego 2026. Decyzja, która cofa Polskę o dekady
"Od 1 lutego 2026 roku rząd planuje wprowadzić możliwość (a w praktyce- konieczność) porodów na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Decyzja ta przedstawiana jest jako „organizacyjna” i „systemowa”. W rzeczywistości jest czymś znacznie poważniejszym: cofnięciem standardów opieki okołoporodowej i uderzeniem w poczucie bezpieczeństwa kobiet.
Każdy z porodów powinien odbyć się w warunkach godnych, spokojnych i bezpiecznych. Pacjentka powinna móc korzystać z udogodnień, które jeszcze kilkanaście lat temu były luksusem, a dziś są standardem: indywidualna sala porodowa, poszanowanie intymności, możliwość ruchu, wsparcie personelu, dostęp do nowoczesnej opieki.
I właśnie dlatego z tak wielkim niepokojem patrzę na decyzję, która ten standard de facto demontuje
SOR to nie jest miejsce na poród !
Szpitalny Oddział Ratunkowy to przestrzeń przeznaczona do ratowania życia w stanach nagłych: wypadki, urazy, ostre stany chorobowe. To miejsce chaosu, presji czasu, dramatów. Obok rodzącej kobiety leżą tam osoby z ciężkimi obrażeniami, pod wpływem alkoholu, z urazami głowy, po wypadkach.
Poród nie jest „nagłym incydentem medycznym”. Jest fizjologicznym, głęboko intymnym procesem. Wymaga spokoju, koncentracji, poczucia bezpieczeństwa. Przeniesienie porodów na SOR nie jest reorganizacją. Jest odebraniem kobietom godności.
Efekt? Strach zamiast decyzji o macierzyństwie
Nie trzeba być demografem, by przewidzieć skutki. Młode kobiety, widząc wizję porodu w warunkach ratunkowych, zaczną się bać. A strach jest jednym z najsilniejszych czynników wpływających na decyzje prokreacyjne.
To nie jest teoria spiskowa. To psychologia i doświadczenie. Już dziś kobiety wymieniają się traumatycznymi historiami porodów. Już dziś strach przed porodem jest realnym powodem odkładania macierzyństwa. Ta decyzja tylko ten lęk wzmocni.
A potem usłyszymy, że „dzietność znowu spada”.
Cofamy się, gdy świat idzie do przodu
Jeszcze niedawno mówiliśmy o porodach w wodzie, o rooming-in, o porodach rodzinnych, o partnerskiej relacji z położną i lekarzem. O budowaniu zaufania do systemu ochrony zdrowia.
Dziś mówimy kobietom: „urodzisz na SOR-ze, bo tak jest wygodniej dla systemu”.
To nie jest postęp. To regres!!!
Państwo, które nie szanuje kobiet, nie zbuduje przyszłości!
Jeśli państwo naprawdę chce rozmawiać o demografii, musi zacząć od szacunku. Od bezpieczeństwa. Od godności kobiet w jednym z najważniejszych momentów ich życia.
Poród na SOR-ze nie jest rozwiązaniem problemów systemu ochrony zdrowia. Jest przerzuceniem kosztów tych problemów na kobiety – ich ciała, psychikę i poczucie bezpieczeństwa.
I to jest decyzja, z którą nie powinniśmy się godzić w ciszy."
Źródło: Karolina W. vel Sol / SolPoznan na X 


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz