Dramatyczna akcja na południu województwa zachodniopomorskiego. Marznący deszcz uniemożliwił karetce pogotowia ratunkowego dotarcie do pacjenta. Ratownik wziął 15-kilogramowy plecak ze sprzętem i ruszył piechotą.Pewne szczegóły tej akcji muszą pozostać tajemnicą, bo Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego nie może udzielić informacji pozwalających zidentyfikować pacjenta i jego przypadek.
W Zachodniopomorskiem lód na jezdni zatrzymał karetkę
Wiadomo, że zdarzenie miało miejsce w południowo-zachodniej części województwa zachodniopomorskiego. W poniedziałek około godziny 3 w nocy ratownicy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego z Mieszkowic dostali dyspozycję wyjazdu do jednej z wiosek w tej części regionu. Padał już marznący deszcz. Poprzejechaniu około siedmiu kilometrów karetka utknęła jednak na podjeździe. Do celu były jeszcze cztery kilometry.Ratownicy - Bartosz Jankowski i Wojciech Kujawa - podjęli szybką decyzję. Kierowca Bartosz Jankowski pozostał w aucie z nadzieją, że jednak uda mu się ruszyć, a drugi ratownik medyczny - kierownik zespołu Wojciech Kujawa - postanowił dotrzeć do pacjenta pieszo. Przeszedł w trudnych warunkach, w ciemności, na śliskiej jezdni półtora kilometra z plecakiem ze sprzętem ważącym 15 kilogramów.
Jak poinformowała "Wyborczą" Natalia Dorochowicz z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, na szczęście w pewnym momencie na drodze pojawiło się auto, którego kierowca radził sobie z lodem. Dostrzegł ratownika, zabrał go i dowiózł do celu.Na miejscu u pacjenta byli już powiadomieni o problemach ratowników medycznych strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej z Morynia, którzy przyjechali autem terenowym.
- Pacjent został przejęty przez naszego ratownika - mówi Natalia Dorochowicz.
Pacjent nie ucierpiał, po pewnym czasie dojechała także karetka. Po zakończonej akcji zespół wrócił bezpiecznie do bazy.
Według nieoficjalnych informacji, pomocy wymagało dziecko, a przypadkowym kierowcą, który nie zlekceważył widoku ratownika medycznego idącego zalodzoną jezdnią, był pracownik Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Moryniu.Redagował Piotr Szyliński
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz