Potężne wichury nadciągnęły nad Polskę. Najtrudniejsza sytuacja jest na północy, gdzie ewakuowano nawet niektóre obozy harcerskie. Jak ostrzegają synoptycy, najgorsze dopiero przed nami.Wiatr na północy Polski wciąż nabiera na sile. Synoptycy ostrzegają, że największe wichury jeszcze przed nami. Cały czas obowiązują także alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Jak informuje reporter Radia ZET Jan Kielak, uważać trzeba przede wszystkim na Pomorzu, Pomorzu Zachodnim, a także na Warmii i Mazurach. Alert RCB rozesłano tam do mieszkańców łącznie piętnastu powiatów.Noc na wybrzeżu była dość spokojna, ale obecnie średnia prędkość wiatru tam to aż 60 kilometrów na godzinę, a w porywach dochodzi do 75 kilometrów. Co więcej, IMGW ostrzega, że to dopiero początek.
Już wczoraj w związku z ostrzeżeniami niektóre obozy harcerskie zostały ewakuowane w bezpieczne miejsca. Część promów do Szwecji wstrzymała kursy, do odwołania zamknięto też molo w Brzeźnie. Służby apelują o ostrożność i niezbliżanie się do morza. Ostrzeżenia przed silnym wiatrem obowiązują do godzin popołudniowych, ale niewykluczone, że zostaną przedłużone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz