2026/07/07

 

Afrykańskie upały uderzą w Polskę. Eksperci pokazali mapy, padła konkretna data

Po rekordowo gorącym czerwcu początek lipca przyniósł upragnione ochłodzenie. Jednak synoptycy wskazują, że to jedynie chwilowe wytchnienie. Z najnowszych prognoz wynika, że do Polski nieuchronnie zbliża się następna fala ekstremalnego, wręcz afrykańskiego żaru. Termometry w cieniu mają wskazać niemal 40 st. C.                                                 W ciągu najbliższych kilku dni pogodowa aura w Polsce będzie stosunkowo łagodna. Chociaż na przełomie przyszłego tygodnia w niektórych regionach termometry mogą wskazać około 28-29 st. C, jednak prawdziwe uderzenie gorąca nadejdzie nieco później.Zgodnie z mapami długoterminowymi europejskiego modelu ECMWF momentem zwrotnym będzie sobota, 18 lipca. To właśnie tego dnia nad terytorium Polski zaczną napływać bardzo gorące masy powietrza, poczynając od zachodniej granicy. Już w południe w większości regionów doświadczymy temperatur przekraczających 30 st. C. Im dalej na zachód, tym sytuacja będzie trudniejsza - w tych regionach prognozowane wartości temperatur przekroczą nawet 35 st. C, a lokalnie sięgną nawet do 37 st. C.Najnowsze prognozy pogody wskazują, że na zachodnich krańcach kraju - ze szczególnym uwzględnieniem Ziemi Lubuskiej oraz Wielkopolski - temperatura może dobić do zawrotnych 38 st. C w cieniu. Gorąco zrobi się praktycznie w całej Polsce. Strefami wolnymi od ekstremalnego upału (poniżej 30 st. C) pozostaną jedynie pas nadmorski, rejony górskie oraz województwa północno-wschodnie. Przy tak wysokich temperaturach Polacy muszą przygotować się na tropikalną noc. Po zachodzie słońca temperatura nie zejdzie poniżej 20 st. C.

Upał szybko nie odpuści. W tych regionach będzie największy atak gorąca

W niedzielę, 19 lipca, potężny upał również nie odpuści południowej oraz częściowo centralnej Polsce. W pasie ciągnącym się od Opolszczyzny, przez Górny Śląsk, Małopolskę, aż po Podkarpacie, już w południe termometry wskażą 34 st. C (na Śląsku lokalnie nawet 35 st. C).

Popołudnie w tych regionach upłynie pod znakiem temperatur rzędu 30-35 st. C. Zupełnie inna aura będzie w pozostałej części kraju, gdzie prognozowany jest chłód znad Bałtyku, który obniży temperaturę do 20-29 st. C.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz