2026/11/05

Tusk czy Nawrocki? Prof. Dudek wskazał, kto wygrywa spór o TK

 Nie milkną echa zmian w Trybunale Konstytucyjnym i narastającego sporu między stroną rządową a prezydencką. O polityczne konsekwencje ostatnich wydarzeń "Fakt" zapytał prof. Antoniego Dudka. Politolog ocenił, kto ma dziś przewagę w tej rozgrywce. — Krótkoterminowo zwycięzcą jest Donald Tusk — ocenia ekspert.

Przypomnijmy, do przesilenia w Trybunale Konstytucyjnym doszło 30 października. Przedstawiciele sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji poinformowali wówczas, że Anna Korwin-Piotrowska, jako sędzia o najdłuższym stażu, objęła kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym. Wydała również zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.Wydarzenia te doprowadziły do nasilenia protestu przed siedzibą Trybunału. Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy. Spotkał się między innymi z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.

Prof. Antoni Dudek o sporze wokół TK. Wskazuje na przewagę Tuska

Do ostrego sporu, który trwa od kilku dni, odniósł się w rozmowie z "Faktem" prof. Antoni Dudek. Politolog zwraca uwagę, że obecny układ sił przemawia na korzyść obozu rządzącego. Zastrzega jednak, że rozstrzygnięcie całego konfliktu jest jeszcze odległe. Mecz dopiero się zaczyna. Jeśli chodzi o kontrolę nad pałacykiem przy al. Szucha, to oczywiście wygrał Tusk. Od początku było wiadomo, że dysponuje narzędziami pozwalającymi mu przejąć ten budynek. Jednocześnie od momentu wyboru przez obecną koalicję rządzącą ósmego sędziego do 15-osobowego składu to ona ma tam przewagę. W tym sensie krótkoterminowo zwycięzcą jest Donald Tusk — mówi politolog.Jak zaznacza prof. Dudek, obecna przewaga nie oznacza jeszcze przywrócenia w Polsce sprawnie działającego sądu konstytucyjnego i odbudowy jego autorytetu. Do tego potrzebne byłyby kolejne zmiany polityczne.

Przede wszystkim Donald Tusk musi przedłużyć swój mandat, czyli obecna koalicja rządząca musi utrzymać władzę po wyborach w 2027 r. Następnie Karol Nawrocki musiałby przegrać wybory prezydenckie. Nie ma bowiem wątpliwości, że nie uzna tego, co wydarzyło się w Trybunale. Dlatego o ostatecznym rozstrzygnięciu będzie można mówić najwcześniej po 2030 r.— słyszymy.

Prof. Dudek o proteście przed TK. Zwraca uwagę na 11 listopada

Politolog odniósł się również do protestu, który trwa przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem wydarzenia z ostatnich dni nie muszą oznaczać końca politycznej mobilizacji prawicy.

Do porażki Kaczyńskiego dołączyli inni przedstawiciele prawicy. Mam wrażenie, że nie rozumieją oni, z czym mają do czynienia. Chcieli sprawdzić, na ile mogą sobie pozwolić, i już przekonali się, jakie są tego konsekwencje. Nie oznacza to jednak końca sprawy. Przed nami jeszcze 11 listopada. WMarszu Niepodległości uczestniczyło w przeszłości zazwyczaj około 100 tys. osób. Tak duże zgromadzenie może zachować się bardzo różnie, w zależności od panujących nastrojów oraz tego, kto będzie wpływał na jego uczestników i w jakim kierunku będzie próbował ich poprowadzić

— mówi prof. Dudek.Jak dodaje, dopiero po obchodach Narodowego Święta Niepodległości będzie można ocenić, czy konflikt wokół TK rzeczywiście stracił na znaczeniu. — Ewentualne zamieszki na ulicach mogą przynieść skutki zarówno korzystne dla obozu rządzącego, jak i przeciwnie — ocenia politolog. Wiele będzie zależało od tego, jakie hasła zdominują manifestację i przede wszystkim, w którym kierunku pójdzie marsz. Można sobie bowiem wyobrazić, że organizatorzy odejdą od tradycyjnej trasy z ronda Dmowskiego na błonia Stadionu Narodowego i zamiast tego poprowadzą uczestników w stronę al. Szucha i Kancelarii Premiera. Taki scenariusz pozwoliłby wyraźniej wyeksponować antyrządowy charakter manifestacji — stwierdza prof. Antoni Dudek.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz