2026/10/13

Potrącenie pieszej na przejściu w Łobzie

 

Około 40-letnia kobieta została potrącona przez samochód osobowy na przejściu dla pieszych przy ul. Niepodległości w Łobzie, na wysokości fontanny. Kierowca był trzeźwy i miał wymagane uprawnienia. Na czas działań policji odcinek ulicy został zablokowany.Policjanci przebadali kierującego na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu oraz sprawdzili jego uprawnienia do kierowania pojazdem. Nie podano informacji o stanie zdrowia potrąconej kobiety.


Okoliczności zdarzenia ustala policja. Blokada ulicy była związana z czynnościami prowadzonymi na miejscu potrącenia.                                                     Cos sie dzieje z tymi kierowcami w Łobzie . Kilka dni temu na tej samej ulicy tez na przejsci dla pieszych zostala potracona nastolatka . Widac jest za malo kontroli .Wiecej kontroli , wiecej mandatow , cos trzeba robic bo to jest horror .



Ataki nożowników w szkołach. Błaszczak ma zaskakującą receptę: Więcej religii!

 Więcej lekcji religii i powrót do chrześcijańskich wartości – to zdaniem Mariusza Błaszczaka jeden ze sposobów przeciwdziałania przemocy w polskich szkołach. Były szef MON i przewodniczący klubu parlamentarnego PiS uważa, że za niepokojącymi atakami z udziałem młodych ludzi stoi głęboki kryzys wychowania. W porannej rozmowie RMF FM polityk skrytykował ograniczenie liczby lekcji religii i przekonywał, że sama obecność policjantów nie rozwiąże problemu.

Błaszczak o atakach w szkołach. Winny kryzys wychowania?

Seria niebezpiecznych incydentów w polskich szkołach wywołała niepokój wśród rodziców i nauczycieli. Coraz częściej pojawiają się pytania o to, jak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i co zrobić, aby zapobiec kolejnym tragediom.O tę sprawę został zapytany Mariusz Błaszczak w porannej rozmowie RMF FM. Polityk PiS przekonywał, że problem jest znacznie poważniejszy i nie ogranicza się wyłącznie do kwestii ochrony placówek oświatowych.

— Ja myślę że problem jest głębszy, sądzę że on wynika z pewnego kryzysu wieloaspektowego — stwierdził Błaszczak.

Dopytywany o charakter tego kryzysu, wskazał na zmiany w systemie edukacji, a szczególnie ograniczenie liczby lekcji religii.

— Kryzysu szkoły, kryzysu również związanego z podejściem bo przecież dziś rządzący na przykład zrezygnowali z jednej lekcji religii a więc kryzysu wychowania — mówił były minister.

Prowadzący rozmowę zakwestionował jednak związek między ograniczeniem religii a brutalnymi atakami w szkołach. Zapytał wprost, czy obecność dodatkowej lekcji religii mogłaby zapobiec takim zdarzeniom. Błaszczak argumentował, że źródła agresji wśród młodych ludzi należy rozpatrywać w szerszym kontekście.

— No właśnie a te przyczyny psychiczne z czego wynikają, no wynikają z kryzysu wychowania z kryzysu edukacji z kryzysu cywilizacyjnego tak bym powiedział mamy do czynienia z kryzysem cywilizacyjnym na przykład — przekonywał.

Więcej religii zamiast policjantów? „Policjant nie wychowa dziecka”

Jednym z najważniejszych momentów rozmowy było pytanie o konkretne rozwiązania, które mogłyby poprawić bezpieczeństwo uczniów.Błaszczak nie wykluczał działań policji, ale zaznaczał, że nie można sprowadzać problemu przemocy do zwiększenia liczby funkcjonariuszy w szkołach.

— Nie postawimy policjantów w każdej klasie, trzeba wrócić do wartości do przesłania chrześcijańskiego trzeba wrócić do tego żeby na przykład nie atakować kościoła rzymskokatolickiego — mówił polityk PiS.

Były minister wskazywał, że szkoła powinna nie tylko przekazywać wiedzę, ale także wychowywać młodych ludzi w duchu określonych zasad moralnych.

— Trzeba powiedzieć, że trzeba wrócić do źródeł naszej cywilizacji, czyli więcej religii chrześcijańskich więcej religii — stwierdził.

Najbardziej stanowcza wymiana zdań nastąpiła jednak chwilę później, kiedy rozmowa zeszła na wychowawczą rolę religii.— Policjant nie wychowa dziecka — przekonywał Błaszczak. — Lekcja religii wychowa dziecko — zapytał prowadzący. — Tak religia wychowuje — odpowiedział polityk PiS.

„Nie zabijaj”. Błaszczak wskazuje na dziesięć przykazań

W rozmowie pojawił się również temat rodzin, w których występuje przemoc. Prowadzący zwrócił uwagę, że sprawcy niektórych ataków mogli sami doświadczać przemocy domowej, a ich zachowanie nie musi wynikać z braku religijnego wychowania. Błaszczak przyznał, że rodzina odgrywa istotną rolę, ale podkreślił również odpowiedzialność szkoły.Rodzice również, rodzice również ale jeżeli pan wskazał na tych młodych ludzi którzy atakowali widać jest kryzys w ich rodzinie a więc szkoła powinna pomóc w tej sytuacji — mówił.

Polityk wskazał, że młodym ludziom należy przypominać podstawowe normy moralne, których przestrzeganie jest fundamentem funkcjonowania społeczeństwa.

— Szkoła pomoże wychowując to dziecko, wychowując w poczuciu tego że pewne normy cywilizacyjne należy przestrzegać, nie zabijaj to jest przesłanie wyjęte z dziesięciu przykazań — podkreślił.

Spór o bezpieczeństwo dzieci. Religia czy nowe uprawnienia dla nauczycieli?

Wypowiedź Mariusza Błaszczaka pokazuje różnice w podejściu do problemu przemocy w szkołach. Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiada zmiany w przepisach, które mają umożliwić nauczycielom i dyrektorom skuteczniejsze reagowanie na niebezpieczne sytuacje. Chodzi między innymi o możliwość interwencji w przypadku podejrzenia, że uczeń posiada niebezpieczny przedmiot.

Błaszczak natomiast akcentuje potrzebę wzmocnienia wychowawczej roli szkoły, przywrócenia większej liczby lekcji religii i powrotu do chrześcijańskich wartości. Jego wypowiedzi mogą wywołać dyskusję o tym, czy dodatkowe lekcje religii rzeczywiście mogłyby ograniczyć agresję wśród młodzieży.

Jedno jest pewne: po ostatnich niebezpiecznych wydarzeniach pytanie o bezpieczeństwo uczniów pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań dla polskiej edukacji.                                                                                                                                        Kazdy czlowiek powinien w cos wierzyc i miec jakies wzorce . Wiara w Boga uczy stosownych zachowan , pokory , dobroci , empatii . A osoba ktora w nic nie wierzy i nie ma  na czym sie wzorowac zyje jak chce , bez zadnych zachamowan , bez zasad , zyje jak zwierze !!!.Mowcie co chcecie ale walka z religia jaka prowadzi Nowacka jest z gruntu zla .Wprowadza jakies zboczone przedmioty a religia ja kluje . To ze ona w nic nie wierzy nie znaczy ze moze bezkarnie niszczyc nasze dzieci i mlodziez .U nas nigdy nie bylo takich zachowan wsrod dzieci . Nie bylo agresji na taka skale . Zwalanie wszystkiego na internet i wprowadzenie policji do szkol tak naprawde nie naprawi tej chorej sytuacji .Jesli ksiadz czy katecheta przez godzine mowi o dobru  , o tym jak powinno sie zyc to zawsze cos w glowie zostanie .I moze zanim przyjdzie do szkoly z nozami przypomni sobie co mowil ksiadz na religii i moze schowa noze i sie zastanowi co jest dobre a co zle .Jesli od malego nie wpoimy dzieciom pewnych zasad , zle sie to skonczy w doroslym zyciu . I moze pani Nowacka zamiast uczyc dzieci ze dwa chlopy to malzenstwo  , pomysli o ich sferze duchowej a religa jeszcze nikomu nie zaszkodzila w przeciwienstwie do gloryfikowania pedalow i lesbijek !!!!!


 

Znieważał premiera i szefa MON. Były żołnierz WOT zatrzymany podczas transmisji internetowej

 "Wyp*******ją mi drzwi" - mówi podczas transmisji mężczyzna ubrany wojskowy mundur. Po chwili do jego mieszkania wchodzą policjanci i żołnierze i go obezwładniają. Tak wyglądało zatrzymanie byłego żołnierza, który miał m.in. atakować swojego dowódcę i znieważać premiera i szefa MON."Każą mi drzwi otworzyć, to powiedziałem, że nie otwieram" - mówił podczas relacji live na jednym z portali społecznościowych Mateusz R., ubrany w mundur wojskowy.

"Wyp*******ją mi drzwi" - dodał po chwili, po czym ustawia telefon na statywie skierowany w stronę drzwi. "Dobra, ja tylko ustawię. Ja jestem gotowy".

"Kamerę na drzwi i otwórz drzwi normalnie, jak człowiek" - podpowiada mu osoba, z którą rozmawiał podczas relacji.Czekajcie, czekajcie. Ustawię tak, żeby było widać. Ja jestem szczęśliwym człowiekiem, ale chcę mi się pić" - mówi siedząc już na krześle, za którym widać drzwi do mieszkania.

Po chwili zamek puszcza, do środka wchodzą policjanci i żołnierze. "Policja! Kładź się na ziemię!" - padają komendy, a jeden z funkcjonariuszy łapie telefon, zasłania obiektyw, po czym po chwili przerywa transmisję.

Tak wyglądało zatrzymanie Mateusza R., który od dłuższego czasu publikował w internecie nagrania, w których mówił konfliktach z przełożonymi, wyzywał swoich dowódców czy upubliczniał ich wizerunki bez zgody. Mężczyzna zapowiadał też, że ujawni nieprawidłowości w jednostce. W nagraniach znieważał też członków rządu - premiera Donalda Tuska i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.

"Wykrzykiwał, że skoczy z balkonu"

Do zatrzymania doszło w poniedziałek. - Zatrzymanie zostało dokonane przez Żandarmerię Wojskową przy udziale policji - informuje Paweł Woch z działu ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald.Na miejscu była też karetka pogotowia i straż pożarna. - Mężczyzna wykrzykiwał, że skoczy z balkonu, co także znalazło się na nagraniach. Działania naszych policjantów, straży pożarnej i ratowników pogotowia nie były planowane. Były one zainicjowane doraźnie ze względu na sytuację - wyjaśnia młodszy inspektor Andrzej Borowiak. rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.Wobec Mateusza R. zostało wszczęte dochodzenie w kierunku publicznego znieważenia Ministra Obrony Narodowej oraz premiera. Na wtorek zostały zaplanowane czynności z udziałem zatrzymanego.Za zarzucane czyny grożą mu nawet 2 lata więzienia.

WOT: już nie jest żołnierzem

W sprawie zatrzymanego oświadczenie opublikował także major Rafał Rylich, rzecznik prasowy Wojsk Obrony Terytorialnej.Jak poinformował, mężczyzna od dwóch miesięcy nie jest żołnierzem Wojska Polskiego, mimo, że publicznie przedstawiał się jako plutonowy z kompanii saperów 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

"Ta osoba nie pełni terytorialnej służby wojskowej. Pan Mateusz R. został zwolniony ze służby z dniem 14 sierpnia 2026 r. w związku z zachowaniami zakwalifikowanymi jako naruszenie dyscypliny wojskowej (...) Podstawą rozstrzygnięcia był całokształt jego udokumentowanej działalności medialnej polegającej na: nielegalnym nagrywaniu oraz rozpowszechnianiu materiałów terenu jednostki wojskowej oraz wizerunku żołnierzy bez ich zgody oraz wiedzy, sposobie wykorzystywania statusu żołnierza, umundurowania, oznaczeń wojskowych oraz nazwy jednostki do prowadzenia indywidualnej działalności medialnej, a także wulgarnej formie i treści publikowanych materiałów nielicujących z godnością i postawą żołnierza Wojska Polskiego" - czytamy w oświadczeniu.

Jak dodał, wobec byłego żołnierza toczy się postępowanie prowadzone przez 13. Dział ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald.

"Nikt nie jest bezkarny"

Fragment transmisji, na którym widać zatrzymanie byłego żołnierza opublikowała w mediach społecznściowych posłanka Agnieszka Pomaska."To wszystko pokazuje, że w sieci nikt nie jest anonimowy i nikt nie jest bezkarny, że bezpieczeństwo żołnierzy, prawdziwych żołnierzy jest bardzo ważne, że mundur to odpowiedzialność i że dezinformacja także w sieci będzie po prostu surowo karana" - skomentowała w nagraniu.

Powiem tak . Codziennie przegladam rozne strony internetowe typu fb i inne . Nie ma strony na ktorej by nie obrazali Tuska . Tuska nie premiera bo tak naprawde on nie zachowuje sie jak premier kraju tylko jak slugus niemiecki . I co, wszystkich beda scigac ?? Nie zamkna Polakom ust , nie da sie a Tusk zbiera to co zasial .Poza nielicznym gronem wyznawcow jest najbardziej znienawidzomnym Polakiem , choc nie wiem kim on tak naprawde jest !!!! Jak Polak sie nie zachowuje a i wszystko robi na szkode Polsce i Polakom . Pytam czego sie spodziewa oklaskow ????? Ma oklaski ale z Berlina. Wiec nie dziwi ze takie sytuacje maja miejsce , choc nie popieram .

 


 


LUDZIE MOWIA ........................

 


Szpital na Brochowie pod presją protestów. Co na to urząd marszałkowski?

 

Zatrudnienie dr Gizeli Jagielskiej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. A. Falkiewicza we Wrocławiu stało się przedmiotem ostrego sporu, który wykracza daleko poza samą decyzję kadrową. Towarzyszące tej sprawie protesty przed placówką, które mają być kontynuowane, zwróciły uwagę na kwestie związane z funkcjonowaniem szpitala, komfortem pacjentek oraz warunkami pracy personelu. A jak do sytuacji odnosi się samorząd województwa, który jest organem założycielskim i prowadzącym szpitala na Brochowie?Jak wyjaśnił Wrocławskim Faktom Michał Nowakowski, rzecznik prasowy Marszałka Województwa Dolnośląskiego, samorząd, mimo że odpowiada za szpital na Brochowie jako organ tworzący, nie prowadzi polityki kadrowej dotyczącej zatrudniania lekarzy.

– Decyzja o zatrudnieniu dr Gizeli Jagielskiej, po procedurze konkursowej, odnosi się wprost do jej doświadczenia i kompetencji jako specjalistki w dziedzinie ginekologii i położnictwa – przekazał nam Michał Nowakowski.

Gizela Jagielska dołącza do zespołu szpitala na wrocławskim Brochowie

W odpowiedzi na pytanie dotyczące protestów przed szpitalem rzecznik zwrócił uwagę na konieczność ochrony spokoju osób korzystających z opieki medycznej.

– Szpital to miejsce, które bezwzględnie wymaga spokoju, poczucia bezpieczeństwa i pełnego zaufania. Przenoszenie ostrych sporów ideologicznych czy światopoglądowych pod okna szpitala położniczego jest głęboko nieodpowiedzialne i bezpośrednio uderza w pacjentki oraz w personel. Takie działania dezorganizują pracę administracji, jednak priorytetem dyrekcji pozostaje zapewnienie ciągłości opieki oraz zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa wszystkim pacjentom. W tym zakresie szpital działa skutecznie – podkreślił.

Dodał również, że szpital im. A. Falkiewicza ma bardzo istotną rolę dla opieki ginekologiczno-położniczej w regionie.

– To jedna z najważniejszych i najchętniej wybieranych przez kobiety placówek ginekologiczno-położniczych na Dolnym Śląsku. Cieszy się wysokim zaufaniem pacjentek, o czym świadczy czołowa pozycja w rankingach rodzących oraz stale rosnąca liczba przyjmowanych na świat dzieci. Szpital nieustannie się rozwija, przechodząc modernizacje, posiadając nowoczesne bloki porodowe oraz wdrażając pionierskie programy opieki nad matką i dzieckiem, poprawiając obszar opieki okołoporodowej. Dynamiczny rozwój i stałe polepszanie jakości opieki medycznej są możliwe dzięki wsparciu Samorządu Województwa Dolnośląskiego, który konsekwentnie inwestuje w rozbudowę infrastruktury i nowoczesny sprzęt medyczny placówki.

Sprawa zatrudnienia dr Jagielskiej była także tematem rozmowy Wrocławskich Faktów z Katarzyną Lubiniecką-Różyło, radną Sejmiku Województwa Dolnośląskiego i członkinią Społecznej Rady Szpitala im. A. Falkiewicza. W wywiadzie mówiła ona między innymi o potrzebie oddzielenia medycyny od sporów światopoglądowych, ochrony pacjentek przed uciążliwymi protestami oraz utworzenia Dolnośląskiego Centrum Zdrowia Kobiety na Brochowie.

– Chcemy utworzenia stref ochronnych wokół szpitali, żeby w odległości, np. 150 czy 200 metrów od terenu szpitala, nie można było prowadzić żadnych działań zakłócających spokój osób leczących się i personelu. Takie strefy istnieją w wielu krajach, np. w Wielkiej Brytanii – powiedziała Katarzyna Lubiniecka-Różyło.

Czy wokół szpitala na Brochowie powstanie strefa ochronna?

Tymczasem Fundacja Życie i Rodzina wydała na początku października komunikat prasowy, w którym sprzeciwia się podjętej decyzji dotyczącej zatrudnienia Gizeli Jagielskiej. Przedstawiciele Fundacji określili decyzję dyrekcji jako działanie wymierzone w ochronę życia poczętego i zapowiadają organizację tzw. Publicznych Różańców przed szpitalem w kolejne trzecie niedziele miesiąca. W komunikacie Fundacja zapowiedziała także akcje informacyjne skierowane do pacjentek wrocławskiej placówki oraz uczestniczek tamtejszej szkoły rodzenia.

Jak mozna czuc sie bezpiecznie w szpitalu w ktorym jest zatrudniona lekarka ktora kocha robic aborcje nawet w 9 miesiacu ciazy ? A jak jej odbije i usunie zdrowe dziecko bo jej sie wydawalo ze moglo byc chore ? Jak takie ciezarne maja czuc sie bezpiecznie wiedzac ze tak wokol nich krazy doktor smierc ? Ja ani nie jestem zacofana ani nie jestem dewotka ale aborcje uwazam za morderstwo a kazde zycie jest chronione !!!!!GB