2014/12/13
STAN WOJENNY W POLSCE
Podczas ogłoszenia przez gen .Jaruzelskiego stanu wojennego byłam z moim chłopakiem na nartach w Zakopanem . Pamiętam , że poprzedniego dnia popiliśmy ostro a tu rano budzi nas gaździna i mówi , że musimy natychmiast jechać z powrotem do Krakowa bo potem nikt nas nie zabierze . No i pojechaliśmy . To co się wtedy działo trudno opisać . Kartki na papierosy , na kawę , na alkohol , na papier toaletowy , na mięso i wędliny ale to co było to każdy wykupił bo miał pracę . Ale w dużych miastach było okropnie . Bicie , pałowanie ,armatki wodne , zatrzymania i znowu bicie , zatrzymania i wsadzanie do więzień , specjalne przepustki do po 22 nie wolno było wyjść na ulicę , w tv już nic nie dawali . Ja w tamtym czasie pracowałam w szpitalu bo jestem pielęgniarką . Musiałam podpisać kartę że w razie wojny na front , pod naszym szpitalem był ogromny schron . Ja któregoś razu jak miałam nockę od 22 szłam do pracy i poszłam sobie przez Rynek na skróty . A tu nagle nie wiadomo ni stąd ni zowąd pojawili się demonstranci za nimi ZOMO i pały i w nas sru z armatek wodnych , byłam cała mokra , dostałam pałami ale jakoś mnie puścili bo pokazałam specjalną przepustkę żeby nas nie brać za demonstrantów . Na dyżur się spóźniłam bo mnie jeszcze ze 20 kontroli legitymowało a jak już dotarłam do szpitala to trzepałam zębami i cała się telepałam z zimna . Zaraz dostałam suche ciuchy i lek w postaci spirytusu z herbatą , to nie jest pomyłka bo więcej było spirtu niż herbaty ale zaraz się rozgrzałam i nawet chora nie byłam . Nie wszyscy mieli tyle szczęścia , siedzieli w więzieniu , byli bici i poniewierani a teraz mamy wszystko a ten pajac rozrabia . W-S-T-Y-D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz