W Kielcach w piątek mąż ukarał żonę przywiązując ją do kaloryfera . zrobił co zrobił po czym zamknął żonę i sobie poszedł , może na piwko z kolegami , a niegrzeczna żona musiała się ukoić , a spokój miał jej w tym pomóc ??? , ale na poważnie tylko dzięki temu , że udało jej się znaleźć tel. komórkowy zadzwoniła na policję . Nasze Colombo zaraz przyjechały ale zawołali do pomocy straż pożarną i dopiero wtedy udało się uwolnić kobietę . Żadnych informacji policja nie podaje ze względu na dobro śledztwa , podali jedynie że kobiecie nic się nie stało poza tym że jest wystraszona . Ciekawa jestem jak sąd podejdzie do takiego załatwiania " sprawy rodzinnych " , no cóż może żadne formy perswazji nie pomagały , wobec tego postanowił wytoczyć większe działo , ale to niestety tu już przekroczył granice perswazji bo pozbawianie kogoś wolności jest karane . No cóż nauka nie poszła w las ale do więziennej celi , chyba do lat 5 .
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz