2015/10/03

Ks. Krzysztof Charamsa, watykański teolog, ujawnia: Jestem gejem. Dumnym i szczęśliwym księdzem gejem

HAŁ WILGOCKI
 02.10.2015 18:54
A A A Drukuj
Ks. Krzysztof Charamsa
Ks. Krzysztof Charamsa (fot. GRAŻYNA MAKARA/Tygodnik Powszechny)
  • Ks. Krzysztof Charamsa - miniatura
  • Ks. Krzysztof Charamsa - miniatura
Watykański teolog, ks. Krzysztof Charamsa z Kongregacji Nauki Wiary, wyznaje, że jest gejem. Jutro w Watykanie ma przedstawić swój manifest w obronie gejów.


- Żądam od Kościoła, by zaczął nas traktować poważnie, by spojrzał nam w oczy, jak czynił z każdym człowiekiem Pan Jezus. Żądam, by przestał nas stygmatyzować, zohydzać w oczach świata, poniewierać nami. Dziś czuję, że jestem księdzem, po to by upomnieć się o prawa tej, wciąż jeszcze u nas upokarzanej, części społeczeństwa i Kościoła - pisze w tekście przesłanym "Gazecie Wyborczej".

Ks. Krzysztof Charamsa jest urzędnikiem watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary. Pełni też funkcję drugiego sekretarza Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Jest również wykładowcą Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego i Papieskiego Ateneum Regina Apostolorum w Rzymie. Ma 42 lata, na księdza został wyświęcony 18 lat temu.

Ks. Charamsa rozprawił się w "Tygodniku Powszechnym" z ks. Oko

W środę na łamach "Tygodnika Powszechnego" opublikował tekst "Teologia i przemoc: przypadek księdza Oko". Rozprawia się w nim z tezami głoszonymi przez ks. prof. Dariusza Oko, również teologa. Zarzuca mu stosowanie języka przemocy, a także błędy metodologiczne.

Ks. Charamsa pisał w nim m.in., że ksiądz Oko nie powinien namawiać do bojkotowania tekstów naukowych o gender studies, bo nie można wydawać sądów na temat tego, co niepoznane. Taką logikę nazwał "logiką eliminowania przeciwników przez palenie ich książek na stosie, niedaleką od dżihadu i krucjaty".

Krytykował również księdza Oko za badania statystyczne, które przywołuje, przekonując, że księdzu z Krakowa brakuje kompetencji w ocenie statystyk. Lista zarzutów liczyła osiem stron publikacji w "Tygodniku Powszechnym", a kończyła się refleksją, że to, co mówi ksiądz Oko, to "siarczysty kwas nienawiści".

Teraz wyznaje: "Moją radość i wolność dedykuję Eduardowi, człowiekowi, którego kocham"

Ksiądz twierdzi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że pisząc ten tekst, nie planował jeszcze coming outu. Decyzję podjął po reakcjach, z jakimi się spotkał.

"W tych dniach dotarła do mnie prawdziwa rzeka wyrazów wdzięczności od ludzi. Pisali, że mój tekst pozwolił im odetchnąć, bo czuli się poniżeni - pisze w przesłanym do nas tekście ks. Charamsa. - Niestety, (...) kościelne autorytety, zamiast zająć się zasygnalizowanym przypadkiem nadużyć, zaczęły mnie nękać. W tych dniach zrozumiałem, że powiedziałem tylko część prawdy, która i tak zostanie zbagatelizowana przez Pasterzy. Kościołowi nie mogę pomóc. Kościołowi należy się cała prawda".

"Muszę powiedzieć, kim jestem" - pisze dalej ksiądz Charamsa.

"Jestem księdzem gejem. Jestem szczęśliwym i dumnym księdzem gejem. Moją radość i wolność dedykuję człowiekowi, którego kocham, Eduardowi, mojemu narzeczonemu, który potrafił wydobyć moje najlepsze energie i przerobić także ostatki strachu na siłę miłości" - dodaje ks. Charamsa, urzędnik Kongregacji Nauki Wiary.

W manifeście w obronie gejów ks. Charamsa domaga się m.in. anulowania niektórych dokumentów nauczania katolickiego o osobach homoseksualnych, w tym kilku punktów z katechizmu, które mówią, że orientacja homoseksualna jest "obiektywnie nieuporządkowana".

Ks. Krzysztof Charmsa zaplanował na sobotę na godz. 12 konferencję w Watykanie, na której chce przekazać dziennikarzom oświadczenie o swojej orientacji seksualnej i skrytykować Kongregację Nauki Wiary za "wszechobecną i ślepą homofobię".                                                                                                                                                             ***********************************************                                                                                                                                                                                                                      Nie ważne  jaką masz orientację  seksualną  ,  ważne  jakim  jesteś  człowiekiem  .  Mnie  ze  strony  gejów  spotkało  wiele  dobrego  .  Mają  dobrze  wyrobioną  empatię  ,  z  natury  są  to  ludzie  dobrzy  ,  służący  drugiemu  pomocą  !!!!!!!!!!!!!!!!                                                                          gb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz