2018/11/03

Bronił się zbyt mocno. Dostał 10 lat więzienia za przekroczenie obrony koniecznej

21-letni Damian został skazany na 10 lat pozbawienia wolności za zabicie dwóch uzbrojonych napastników, którzy włamali się do jego domu, gdzie przebywał z rodziną. Musi również zapłacić 75 tys. złotych matce jednego z włamywaczy.
Sebastian G. i Dawid P. zginęli 26 czerwca 2017r. w jednym z bloków przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Mężczyźni wtargnęli do mieszkania, w którym przebywał Damian R., jego matka, ojciec i młodsza siostra. Obaj byli uzbrojeni w pałki teleskopowe i mieli na twarzy kominiarki. Gdy cała rodzina spędzała czas wspólnie przed telewizorem, Damian R. usłyszał odgłosy dochodzące z kuchni. Poszedł to sprawdzić i wtedy doszło do szarpaniny, w której uczestniczył także ojciec oskarżonego. W trakcie bójki Damian R. sięgnął po nóż kuchenny i zadał atakującym kilka ciosów. Napastnicy zostali wypchnięci z mieszkania. Rodzina wezwała policję. Jednego z rannych znaleziono na 5. piętrze bloku, drugiego przed klatką schodową. Obaj zmarli po przewiezieniu do szpitala.
W październiku 2018 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał Damiana R. na 10 lat pozbawienia wolności za zabójstwo więcej niż jednej osoby. Minimalny wymiar kary w takim przypadku wynosi 12 lat pozbawienia wolności, ale została ona złagodzona, ponieważ sąd uznał, że Damian R. działał w warunkach obrony koniecznej, ale użył środków niewspółmiernych do zagrożenia. Od wyroku odwołał się zarówno prokurator jak i obrońca, którzy uznali działanie swojego klienta za obronę konieczną, co w świetle prawa zwalniałoby go z odpowiedzialności karnej.
Sąd apelacyjny uznał jednak, że Damianowi R. przysługiwało pełne prawo do zastosowania obrony i ochrony swoich praw, ale była ona niewspółmierna do niebezpieczeństwa zamachu na jego życie. W ocenie Damian R. miał prawo użyć noża do odparcia napaści, jednak działał zbyt gwałtownie zadając napastnikom szereg ciosów w momencie, gdy uciekali, o czym świadczyły rany na plecach.                                                                                                                                                                                                                                              Jak to czytam to chce mi się rzygać !!!! Atakowało go w jego własnym domu dwóch bandytów a on miał się zastanawiać czy " za mocno się nie  broni " . To paranoja w czystej postaci . Wyroki są takie jaka zawartość portfela oskarżonego . Ten widać ma chudy portfel bo mu dojeb...... jak cholera , tyko za to że bronił przed bandytami siebie i swojej rodziny !!!!!  .  JAKOŚ nie wydaje mi się , żeby wynik był podobny gdyby to zrobił Tusk , Wałęsa czy inny prominent . Jacy sędziowie takie wyroki !!  SĄDY BRONIĄ BANDYTÓW MIAST OFIARY !!!!  SKANDAL !!!!! gb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz