Michał K. (35 l.) z miejscowości Jabłonna pod Lublinem miał prawie 4 promile alkoholu we krwi, kiedy zatrzymali go policjanci. Właściwie byłby już usnął za kółkiem swego volkswagena passata, gdyby nie... jadące z nim malutkie dzieci, które przerażone zachowaniem „tatusia“ płakały głośno. Tak, Michał K. wiózł w tym stanie dwoje kilkuletnich dzieci ruchliwą drogą z Lublina w kierunku Biłgoraja.
- 35-latek z Jabłonny zatrzymany podczas jazdy z niemal 4 promilami alkoholu.
- W aucie były dwie jego córki: pięciolatka i niespełna dwulatka, jedna bez fotelika.
- Dzieci płakały, a w samochodzie leżały butelki po alkoholu.
- Kierowca zatrzymany na DW 835 za jazdę bez świateł mijania.
- Mężczyzna sprawiał wrażenie kompletnie pijanego, ledwo trzymał się na nogach.
- Funkcjonariusze zabezpieczyli pojazd do konfiskaty, a kierowca stracił prawo jazdy.
- Dzieci przekazano rodzinie, 35-latek wkrótce usłyszy zarzuty.
- Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi do 3 lat więzienia i wysoka grzywna. Jabłonna leży na trasie z Lublina w stronę Biłgoraja i dalej, Przemyśla oraz przejścia granicznego w Medyce. Ruch aut panuje tam spory, zwłaszcza, że okoliczne miejscowości to typowe „sypialnie“ i ludzie tam mieszkający przemieszczają się do i z Lublina odległego o kilkanaście kilometrów. Michałowi K. to nie przeszkadzało. Jechał w stanie kompletnego upojenia alkoholem, w samochodzie walały się buteleczki, które najpewniej spożywał w drodze. Wiózł własne córki - pięciolatkę i niespełna dwulatkę. Bez fotelików, przerażone, że "tatuś" jest jakiś dziwny. Zatrzymał się przy starym domu handlowym, myślałem, że coś tłumaczy dzieciakom - opowiada mieszkaniec miejscowości. - Widziałem go z daleka, wiem, że lubi wypić, ale żeby z dziećmi do auta, to nie do wyobrażenia - dodaje jakby na wytłumaczenie.
O tym, że Michał K. ma problem z alkoholem wiedział zapewne nie tylko on. Mężczyzna wpadł w ręce patrolu odbywającego służbę przy ruchliwej DW 835.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz