Rafałek Rafałek
Siano z butów
szwabski wałek.
Na sianie Gośki bzykanie
marychy dobre jaranie
O Mój Ty Stołeczny Panie.
Memem i solą
Powitali mieszkańcy Stolicy
kolejną dostawę
Z niemiec.
Najpierw drzewa,
a po drzewach
siano z butów
wiatr rozwiewa.
I zlatują się ćwoki
ludzie z innej epoki
bronić swego idola
No bo gdzie on i rola
On się pracy nie boi
Nigdy od niej nie stroni
A jak ktoś powie prawdę
Tłum go zaraz przegoni.
Wybraliście Dupiarza
To go teraz obrońcie
bo to rzadko się zdarza
By na tron wlazło prącie.
Czuwaj!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz