Groźny incydent w Kołobrzegu (woj. zachodniopomorskie). W samym centrum miasta na dwie idące chodnikiem osoby spadło stare drzewo. — Usłyszałem głośny huk, aż się ziemia zatrzęsła — mówi "Faktowi" świadek zdarzenia. Na miejscu cały czas trwa akcja ratunkowa. Lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Chodnikiem na ul. Łopuskiego szły dwie osoby — kobieta pchała mężczyznę na wózku inwalidzkim. Tu w pobliżu, dosłownie 150–200 metrów dalej, jest szpital. Wtedy przewróciło się na nich duże drzewo. To była lipa, całkowicie spróchniała — relacjonuje reporter "Faktu".
Na miejscu od razu zjawiły się służby ratunkowe — dwa zastępy straży pożarnej, dwie załogi ratownictwa medycznego, policjanci, lądował nawet śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwie osoby poszkodowane są cały czas opatrywane. Na miejscu trwa akcja służb. Drzewo spadło też na zaparkowany samochód. Droga została zamknięta dla ruchu — mówi nasz dziennikarz. Jak dodaje, drzewo przewróciło się, mimo że w Kołobrzegu nie ma dzisiaj wiatru.
"Usłyszałem głośny huk"
Pan Maciej, pracownik jednego z pobliskich biur, był jedną z pierwszych osób, które zjawiły się na miejscu tragedii.— Siedziałem w biurze, pracowałem, gdy usłyszałem głośny huk, aż się ziemia zatrzęsła. Przyszliśmy na miejsce, żeby zobaczyć, co się stało. Na początku myśleliśmy, że po prostu jakaś paleta z transportu spadła, ale okazało się coś zupełnie innego. Próbowaliśmy wyciągnąć spod drzewa osoby poszkodowane, ale było to niemożliwe. W przypadku pana gałąź była tak ciężka, tak przygniotła tę osobę, że nie było możliwości tego ruszenia — opowiada w rozmowie z "Faktem".
Jak dodaje, dopiero straż pożarna zdołała wyciągnąć poszkodowanego spod konaru. Jak twierdzi nasz rozmówca, poszkodowane osoby odniosły poważne obrażenia.
— Szczególnie kobieta została mocno poszkodowana, przyjęła spory ciężar, na nią spadł ten główny pień. Jak tam dotarliśmy, żeby pomóc, to cały czas słyszeliśmy, jak w tym drzewie wszystko jeszcze pracuje, pęka. Strach był tam przebywać, ale mimo wszystko chcieliśmy pomóc — relacjonuje pan Macie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz