2026/06/11

 

Niewielu seniorów zobaczy 100 zł podwyżki! Tusk daje emerytom ochłapy

 Po latach rekordowych podwyżek seniorzy muszą przygotować się na nieprzyjemną niespodziankę. Rząd planuje, aby waloryzacja emerytur i rent w przyszłym roku wyniosła jedynie 3,48 proc. Dla wielu emerytów oznacza to zaledwie kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznie, co stanowi znaczną różnicę w porównaniu do wcześniejszych lat.

  • Po latach rekordowych podwyżek, seniorzy mogą spodziewać się jednej z najniższych waloryzacji emerytur w 2027 roku.
  • Rządowa propozycja zakłada wzrost świadczeń o zaledwie 3,48 proc., co dla wielu oznacza dodatkowe kilkadziesiąt złotych miesięcznie.
  • Dowiedz się, dlaczego inflacja wyhamowała i czy związkowcy zdołają wywalczyć większe pieniądze dla milionów Polaków!Do 15 czerwca Rada Ministrów musi przedstawić oficjalną propozycję waloryzacji emerytur i rent na 2027 rok. Z zapowiedzi rządu wynika, że świadczenia wzrosną o inflację oraz 20 proc. realnego wzrostu płac. Według obecnych prognoz przełoży się to na wskaźnik waloryzacji wynoszący 3,48 proc. Dla milionów seniorów oznacza to wyższe przelewy od 1 marca 2027 r., jednak skala podwyżek może rozczarować.

    Minimalna emerytura wyższa o niewiele ponad 60 zł na rękę

    Jeśli prognozy się potwierdzą, najniższa emerytura wzrośnie z obecnych 1978,49 zł brutto do 2047,34 zł brutto. Na rękę senior otrzymywałby około 1863 zł miesięcznie, czyli zaledwie o 62,65 zł więcej niż dziś.

    Przy emeryturze wynoszącej 3000 zł brutto miesięczny wzrost wyniósłby około 83 zł na rękę. Z kolei osoba pobierająca 4000 zł brutto mogłaby liczyć na podwyżkę rzędu niespełna 110 zł miesięcznie. Choć kwotowo świadczenia wzrosną, wielu emerytów może odczuć niedosyt. Zwłaszcza że koszty życia wciąż pozostają wysokie.

    Tak niskiej waloryzacji dawno nie było

    Największe emocje budzi właśnie wysokość wskaźnika. Tegoroczna waloryzacja wyniosła 5,3 proc., rok wcześniej 5,5 proc., a w 2023 r. emerytury i renty poszły w górę aż o 12,12 proc. Na tym tle prognozowane 3,48 proc. wygląda wyjątkowo skromnie. To byłaby jedna z najniższych waloryzacji przeprowadzonych w ostatnich latach.Powód? Inflacja wyraźnie wyhamowała, a to właśnie wzrost cen jest najważniejszym elementem wpływającym na wysokość corocznych podwyżek świadczeń.

    Związkowcy chcą więcej pieniędzy dla seniorów

    Nie wszyscy zgadzają się z rządową propozycją. Solidarność, OPZZ i Forum Związków Zawodowych postulują, by emerytury i renty rosły nie tylko o inflację, ale także o 50 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń. Taki wariant oznaczałby wyższy wskaźnik waloryzacji i większe przelewy dla seniorów. Na razie jednak rząd pozostaje przy minimalnym poziomie dopuszczonym przez przepisy.

    Ostateczna decyzja jeszcze przed nami

    Seniorzy nie powinni jednak traktować obecnych wyliczeń jako przesądzonych. Ostateczny wskaźnik waloryzacji poznamy dopiero na początku 2027 roku, po publikacji danych GUS dotyczących inflacji i wzrostu wynagrodzeń.

    Jeśli ceny zaczną rosnąć szybciej niż obecnie przewidują prognozy, waloryzacja emerytur i rent może okazać się wyższa. Na razie wszystko wskazuje jednak na to, że przyszłoroczne podwyżki będą znacznie skromniejsze niż te, do których seniorzy przyzwyczaili się w ostatnich latach.

    TUSK po zwykla menda. Bardzo dobrze wie ze ani emeryci ani rencisci nie glosowali na KO tylko na PIS . A skoro na niego nie glosowali to gowno im da , ale zeby nie bylo ,rzuci im jakis ochlap i po sprawie. GB

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz