Właściciele psów często zabierają swoich pupili do sklepów i restauracji. Taki widok już raczej nikogo nie dziwi. Jednak Krzysztof Ziemiec, który był gościem podcastu "Przełomy" Moniki Richardson kategorycznie sprzeciwia się takiej praktyce. — Boli mnie to. [...] Psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem — mówi dziennikarz.Monika Richardson zaczęła współpracę z "Faktem". W nowym podcaście "Przełomy" dziennikarka rozmawia z najciekawszymi osobistościami polskiego show-biznesu o najtrudniejszych momentach w ich życiu. Jej pierwszym gościem był Krzysztof Ziemiec.
Krzysztof Ziemiec: ja tego świata nie akceptuję
Krzysztof Ziemiec był gościem podcastu "Przełomy" Moniki Richardson, która poruszyła kwestię zabierania psów do sklepów, czy restauracji. Pretekstem była ostatnia rozmowa dziennikarza w Radiu Wnet, w której opowiedział o sytuacji, gdy do jednej z popularnych sieci drogerii weszła osoba ze swoim czworonożnym pupilem. Dziennikarz jasno powiedział, że sprzeciwia się takiej praktyce.Monika Richardson w podcaście "Przełomy" stwierdziła, że takimi opiniami Krzysztof Ziemiec naraża się na krytykę. Dziennikarz jednak zupełnie się tym nie przejmuje i podtrzymał swoje stanowisko i wyjaśnił, dlaczego pies w sklepie, czy drogerii wywołuje w nim tak silne emocje.
Boli mnie to jak cholera. Jesteśmy w podobnym wieku. Czy pamiętasz, jak byliśmy młodymi ludźmi? Psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem
— powiedział Krzysztof Ziemiec w podcaście "Przełomy".— Ale świat się zmienia — zauważyła Monika Richardson.
Ja tego świata nie akceptuję
— odpowiedział stanowczo Ziemiec.
Krzysztof Ziemiec nie zamierza ulec presji
W dalszej części rozmowy w podcaście "Przełomy" Monika Richardson podzieliła się własnymi doświadczeniami. Przyznała, że swoją suczkę znajdę do tej pory zostawiała pod sklepami. — Przyszła do mnie pani i powiedziała: dlaczego pani wiążę tego psa na smyczy? Przecież ten pies cierpi. On jest od pani odseparowany, płacze, krzyczy — opowiada Richardson.
Czy to nie jest bambinizm?
— przerwał jej Krzysztof Ziemiec.
Dalej Monika Richardson wspomniała, że innego dnia, wchodząc do popularnej drogerii, usłyszała od jej pracownika, że nie musi zostawiać psa na zewnątrz, że czworonożne pupile są u nich mile widziani. Zwracając uwagę, że sklepy, czy restauracje nie mają obecnie z tym problemu. Zapytała się Ziemca, czy w takim razie nie lepiej się dostosować do nowych zasad.
Nie! Ja jestem starej daty. Powinienem urodzić przed wojną, a nie teraz. Ciężko mi się żyje, ale nie mam wyboru
— dodał Krzysztof Ziemiec w podcaście "Przełomy".
Facet chyba nigdy nie mial psa . Pies przywiazany pod sklepem sie stresuje . Nikt kto kocha psa nie przywiaze go pod sklepem . Ja tez mam psy , wszedzie jeden ze mna chodzi , tylko do marketow go nie biore a poza tym wszedzie chodze z psem . A bohater artykulu to zly czlowiek bo ewidentnie nie lubi psow. Ja bym jego na sznurku przywiazala , niech by zobaczyl jak to jest !!! GB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz