2026/07/03

Nastolatka zabiła rodziców. Identyfikowała się jako chłopak. A później – pies

 

Piętnastoletnia transseksualistka zabiła własnych rodziców. Do tego wstrząsającego zdarzenia doszło w miejscowości Meerstad w Holandii. Przed tragedią dziewczyna żądała od szkolnych kolegów, by zwracali się do niej w formie męskiej, a później – jak do psa. Nikt nie zareagował jednak na jej pogłębiające się zaburzenia.

Sprawę prowadzi holenderska policja. Nastolatka przebywa obecnie w tymczasowym areszcie pod stałą obserwacją, może kontaktować się tylko ze swoim adwokatem. Nie podano jeszcze do publicznej wiadomości, w jaki sposób zginęły ofiary.

15-latka z Holandii – problemy psychiczne, potem morderstwo

W szkole w Meerstad już dawno zaobserwowano u tej uczennicy poważne zaburzenia psychiczne. Najpierw zaczęła identyfikować się jako chłopak i oczekiwała zwracania się do niej w formie męskiej. Później jej schorzenie ewidentnie uległo pogorszeniu, gdyż zmieniła swoją identyfikację z chłopaka na… psa. Po szkole poruszała się na czworaka, doczepiała sobie sztuczne uszy oraz łapy. Zamiast mówić – szczekała. Jednocześnie coraz bardziej się izolowała od swoich rówieśników i opuszczała zajęcia szkolne. Sąsiedzi wspominają, że widywali nastolatkę włóczącą się nocami po okolicy, wspinającą się na dachy czy ogrodzenia lub chowającą się w krzakach.

Zaraz po zbrodni dziewczyna wysyłała przez WhatsAppa znajomym zdjęcia martwych rodziców. Policja apeluje o nieupublicznianie tych fotografii oraz zgłaszanie każdego przypadku ich otrzymania.

Efekt „tolerancji” – brak pomocy

Po zbrodni przeprowadzono w szkole zajęcia psychologiczne wspierające uczniów, dla których cała ta sytuacja była ogromnym szokiem. Szkoda tylko, że wcześniej nikt nie zareagował, widząc nastolatkę, która najpierw zmieniła „tożsamość” płciową, by później uważać się dosłownie za psa. Czemu ani jeden pedagog nie uznał, że pora zainterweniować? Gdyby dziewczynie została udzielona odpowiednia pomoc, być może nie doszłoby do tragedii!

Brak reakcji na ewidentne zaburzenia psychiczne prezentowane przez 15-latkę z Holandii to typowy efekt prania mózgu, przeprowadzanego konsekwentnie, od lat przez środowiska pseudotęczowe. Wmawianie, że można być, kim się chce: chłopakiem, dziewczyną, istotą bezpłciową, psem, kotem, krową – to wszystko nie rozwiązuje problemów młodego człowieka, ale dramatycznie je pogłębia. A jeśli dorośli boją się zareagować, by nie zostać oskarżonym o homofobię czy brak „tolerancji”, jest to już prosta droga do tragedii.

Można obserwować, jak nastolatka ulega samodegradacji, aż zabija własnych rodziców, ale nie można jej zaproponować najprostszej terapii, bo tolerancja! A potem świat dowiaduje się o kolejnym przypadku, kiedy ktoś ze środowiska LGBT dokonał masakry. Media głównego nurtu nie piszą jednak, że sprawa dotyczy osoby transpłciowej: lepiej nie podkreślać takiego faktu, bo jeszcze ktoś poczułby się urażony!

Tekst: Mikołaj Brzyski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz