2026/10/27

„Der Spiegel”: kobiety wzywają Tuska do spełnienia obietnic

 Polski parlament uchwalił częściową dekryminalizację aborcji, ale wiele działaczek domagających się liberalizacji prawa uważa wprowadzone przez Sejm zmiany za „politykę symboliczną”.

Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” pisze, że demonstracje zorganizowane w czwartek (22.10.2026) w wielu polskich miastach nawiązywały do protestów, jakie odbyły się w całej Polsce 3 października 2016 r. -  w reakcji na plany prawicowo-narodowego rządu PiS zaostrzenia prawa aborcyjnego. W obu przypadkach głównym rekwizytem protestujących były parasole.

Niemiecki tygodnik przypomina, jak 10 lat temu PiS nie zdołało przeforsować projektu ustawy. Jednak w 2020 r. kontrolowany przez tę partię Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis ustawy z 1993 roku umożliwiający dokonanie aborcji z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niekonstytucyjny. Od tamtej pory legalne przerwanie ciąży możliwe jest tylko w przypadku gwałtu, kazirodztwa oraz gdy zagrożone jest życie lub zdrowie kobiety.  

Niespełniona obietnica Tuska

Uczestnicy protestów zarzucają rządowi Donalda Tuska, że – mimo swoich obietnic w kampanii wyborczej w 2023 r. – "właściwie nie posunął sprawy legalnej aborcji ani o krok naprzód”. Domagają się legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży oraz łatwiejszego dostępu do środków medycznych – tak jak zapowiadał to premier.Tusk obiecał złagodzenie prawa aborcyjnego w ciągu pierwszych stu dni swojego rządu – przypomina „Der Spiegel”.  Koalicja rządowa przez lata nie zdołała porozumieć się w tej sprawie ze względu na sprzeciw partnerów konserwatywnych. Uchwalone w tym tygodniu dwie nowe ustawy mają zliberalizować prawo aborcyjne, jednak jest mało prawdopodobne, czy rzeczywiście okażą się skuteczne – ocenia niemiecki tygodnik. Jak pisze „Der Spiegel”, uczestniczki protestów uważają, że nowe przepisy są jedynie „polityką symboliczną”.

Tym bardziej, że – o czym już niemiecki tygodnik nie wspomina – ustawy trafią teraz na biurko prezydenta i jest niemal pewne, że Karol Nawrocki – polityk ultrakatolicki, który już przez wyborem na urząd zapowiadał, że nie poprze praw kobiet – zmian nie podpisze i nie wejdą one w życie.                                                                No i bardzo dobrze , nie ma zgody na skrobanki na zyczenie !!!!!!!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz