2026/10/27

Druk 3003, czyli stalinizm w biały dzień! Rząd Donalda Tuska chce kneblować usta Polakom bez sądu

 

Rząd Donalda Tuska przygotował bezprecedensowy zamach na elementarne swobody obywatelskie i konstytucyjną wolność słowa. Do Sejmu trafił poselsko-rządowy projekt ustawy zawarty w druku nr 3003, który pod pretekstem walki z dezinformacją przyznaje jednoosobowo ministrowi spraw wewnętrznych prawo do nakładania drakońskich kar i konfiskaty majątku bez wcześniejszego wyroku sądu.             Zgodnie z nowymi przepisami nieostro zdefiniowana krytyka  polityki unijnej, klimatycznej czy wschodniej może skutkować natychmiastowym wpisaniem na listę sankcyjną. W odpowiedzi na skandaliczne dążenia obozu władzy środowiska wolnościowe zapowiadają masowy protest pod Sejmem.Wniesiony do laski marszałkowskiej projekt ustawy o środkach ograniczających (druk nr 3003) w oficjalnej narracji ma służyć wdrażaniu unijnych procedur bezpieczeństwa. W rzeczywistości jednak przepisy wprowadzają nową przesłankę  prawną pod nazwą FIMI (zagraniczna manipulacja informacjami i ingerencja), która staje się uniwersalnym wytrychem do uderzania w  politycznych przeciwników.

Załatw w urzędzie

Na mocy proponowanych rozwiązań minister spraw wewnętrznych będzie mógł jednoosobową decyzją administracyjną uznać dowolnego obywatela, publicystę lub redakcję za podmiot „pośrednio wspierający manipulację”. Mechanizm ten całkowicie omija niezawisłe sądy oraz konstytucyjną rolę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, stawiając urzędników rządowych w roli jedynych dyktatorów prawdy.

Drakońskie sankcje finansowe i widmo więzienia

Conajmniej niepokojący jest katalog sankcji, jaki przewidziano w projekcie rządu Donalda Tuska. Osoba lub podmiot wpisany na czarną listę zostanie poddany natychmiastowemu zamrożeniu środków finansowych oraz całego majątku.Co więcej, Naczelnik Urzędu Celno-Skarbowego uzyska uprawnienie do nakładania administracyjnych kar pieniężnych opiewających na kwotę do 20 milionów złotych, a za próby obejścia obostrzeń grozić będzie kara do 12 lat pozbawienia wolności. Ewentualne odwołanie do sądu administracyjnego nie wstrzymuje wykonania decyzji, co w praktyce oznacza natychmiastowe zniszczenie finansowe wybranego celu politycznego.

Sprawdź wokandę

Korwin-Mikke: „Nigdy nie myślałem, że dożyję czegoś takiego!”

Do sprawdzających tożsamość wolnościową przepisów w bardzo ostrych słowach odniósł się Janusz Korwin-Mikke. Polityk nie krył oburzenia faktem, że projekt tej skali jest procedowany w cieniu nagłaśnianych przez media tematycznie zastępczych spraw.

– Wiele razy pisałem, że wraz z Unią zmierzamy w stronę faszyzmu – ale nigdy nie myślałem, że dożyję czegoś takiego! Pod obrady Sejmu trafiła Ustawa 3003 „O wrogach ludu” – powielająca ustawy stalinowskie i przebijająca ustawy hitlerowskie – ocenił publicysta we wpisie na platformie X. Korwin-Mikke zwrócił uwagę, że nieprecyzyjne zapisy pozwolą karać każdego za wyrażanie opinii niezgodnych z linią rządu w kwestiach migracji, ideologii gender czy polityki klimatycznej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz