2026/10/26

Prezydent Częstochowy odwołany. Jest stanowczy głos z Konfederacji

 Głosami mieszkańców Krzysztof Matyjaszczyk został odwołany z funkcji prezydenta Częstochowy. Zadowolenia z takiego rezultatu referendum nie ukrywa Krzysztof Bosak. - Myślę, że są to ozdrowieńcze procesy na poziomie polityki lokalnej - mówił lider Konfederacji w studiu Polsatu News.

W poniedziałek nad ranem delegatura Krajowego Biura Wyborczego przekazała, że w referendum ws. odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka z Lewicy wzięły udział 51 863 osoby - przy wymaganym minimum do jego ważności 46 625. 97 proc. głosów oddano za pozbawieniem prezydenta urzędu. Odwołano również radę miasta.Do decyzji mieszkańców Częstochowy odniósł się Krzysztof Bosak. Lider Konfederacji, który był gościem Marcina Fijołka w programie "Graffiti" w Polsacie News, z uśmiechem na twarzy przyjął informację o odwołaniu Matyjaszczyka.- Myślę, że to są ozdrowieńcze procesy na poziomie polityki lokalnej. Decydenci się rozzuchwalili, bo są przyzwyczajeni, że nic im nie grozi. Teraz społeczności lokalne pokazują, że jak ktoś za bardzo idzie w korupcję zamiast dbać o mieszkańców, to jednak ten bat w postaci referendum odwoławczego nad nim wisi - powiedział Bosak.

Bosak o kandydacie Konfederacji

Wicemarszałek Sejmu został zapytany o to, czy Konfederacja wystawi swojego kandydata w przedterminowych wyborach na prezydenta Częstochowy. - Jeszcze nie ma decyzji, czy w ogóle będziemy kogoś wystawiać i kto to dokładnie będzie. Uważam, że kandydatów trzeba bardzo starannie dobierać. Nie wykluczam, że będziemy kogoś wystawiać jako Konfederacja, ale nie wykluczam też poparcia jakiegoś kandydata obywatelskiego - dodał.Bosak wskazał, kto jego zdaniem mógłby być odpowiednim kandydatem. - Być może jakiś doświadczony samorządowiec czy jakiś człowiek, który pełnił kierownicze funkcje i w tej chwili jest poza życiem publicznym i zechce wejść. Uważam, że potrzebujemy więcej ludzi spoza polityki. Może ktoś, kto jest emerytowanym prezesem dużej firmy, chciałby wejść do życia lokalnie - zastanawiał się przedstawiciel Konfederacji.

Polityk wyraził także nadzieję, że wyniki referendów z Częstochowy, ale także i Krakowa, gdzie odwołany został Aleksander Miszalski, przełożą się na przyszłoroczne wybory parlamentarne. – Uważam, że jest nam to potrzebne, bo gorszego rządu niż ten to chyba od lat 90. nie było – podsumował Bosak.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz