2026/10/27

Taśmy Pełczyńskiej-Nałęcz zachwieją koalicją rządzącą? Mocno krytykuje wybór Berka do TK

 

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz od dłuższego czasu krytykowała rząd. Niektórych poglądów nie zamierzała jednak przedstawiać publicznie.W czwartek 22 października minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała o swoim odejściu z rządu. Już wtedy wiadomo było, że między nią i członkami koalicji rządzącej nie układa się najlepiej.

Taśmy Pełczyńskiej-Nałęcz. Jednoznaczna opinia o Macieju Berku

Mimo że Pełczyńska-Nałęcz nie szczędziła gorzkich słów premierowi Tuskowi i jego ekipie, przed pewnym stwierdzeniami cały czas się powstrzymywała. W niedzielę 25 października telewizja wPolsce24 opublikowała jednak nagranie fragmentu rozmowy, w którym ta właśnie polityk otwarcie krytykowała wybór Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

— Maćka Berka niezwykle szanuję, ale jest politykiem, który bezpośrednio z rządu poszedł do Trybunału Konstytucyjnego. Myśmy wołali, że trzeba go odpolitycznić, a tymczasem sami wprowadziliśmy polityka do Trybunału Konstytucyjnego — stwierdzała była szefowa Polski 2050. Stwierdziła też, że w jej ocenie Berek nie spełnia formalnych kryteriów. Jej słowa z pewnością staną się kolejnym argumentem przeciwko temu sędziemu.

Pałczyńska-Nałęcz o Hołowni. Knuł za jej plecami?

Kilka gorzkich słów Pełczyńska-Nałęcz poświęciła też Szymonowi Hołowni. Była minister twierdzi, że potajemnie prowadził on rozmowy z premierem. — Potem zaczął i kilkukrotnie spotkał się za moimi plecami z Tuskiem, żeby rozmawiać o wyrzuceniu mnie z rządu i zajęciu mojego stołka – mówiła na nagraniu.

– I znowu wszystkie moje wysiłki, żeby partia była o czymś spełzły na niczym, ponieważ staliśmy się znowu partią o stołkach Szymona Hołowni i o tym, czy on będzie w rządzie, czy nie będzie w rządzie, czy mnie wyrzucą z tego tytułu, czy nie – komentowała. Jak mówiła dalej, pierwszą decyzją Hołowni po odzyskaniu funkcji przewodniczącego było zorganizowanie posiedzenia klubu bez jej udziału.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz