LIST OTWARTY DO OSÓB, KTÓRYCH GŁOS MOŻE DOTRZEĆ DALEJ NIŻ NASZ.
Piszę do artystów, dziennikarzy i twórców internetowych, których głos dociera do tysięcy ludzi. Proszę, poświęćcie nam chwilę.
Nazywam się Monika. Razem z mężem Marcinem stworzyliśmy Gieniutkowo, Azyl dla Świń. Dzisiaj mieszka z nami 149 Świnek. Każda ma imię, charakter i historię. Kilka lat temu sprzedaliśmy to, co mieliśmy, i poświęciliśmy życie ratowaniu Zwierząt. Nigdy tego nie żałowaliśmy.
Niestety, obok codziennej pracy, mierzymy się z donosami, kontrolami i ogromnym hejtem. Powstały nawet specjalne grupy, których członkowie zajmują się atakowaniem nas i naszego Azylu. Musimy też rozebrać wszystkie budynki, które wybudowaliśmy dla Świnek.
W marcu poseł Łukasz Litewka oskarżył nas publicznie między innymi o znęcanie się nad Zwierzętami, czemu zaprzeczamy. Po tym wielu ludzi przestało wspierać Gieniutkowo i dramatycznie spadły środki na utrzymanie Świnek. Nie zdążyliśmy wyjaśnić sprawy z posłem przed jego tragiczną śmiercią.
Dlatego zdecydowaliśmy się przenieść całe Gieniutkowo. Znaleźliśmy już nieruchomość, która mogłaby stać się naszym nowym domem. Zbieramy pieniądze na jej zakup, ale dzisiaj nie o to chciałabym Was prosić.
Chciałabym Was poprosić o pomoc w przetrwaniu zimy.
Utrzymanie 149 Świnek to ogromne wydatki. Potrzebujemy zboża, kukurydzy, warzyw i słomy na zimę. Nasza zbiórka zimowa idzie bardzo ciężko. Robimy, co możemy, pracujemy od rana do wieczora, ale nie jesteśmy w stanie wszystkiego udźwignąć sami.
Nie oczekuję, że jedna osoba rozwiąże nasze problemy. Może ktoś z Was zechce jednak opowiedzieć o nas swoim odbiorcom, udostępnić zbiórkę albo nas wesprzeć.
Jestem już zmęczona tym, co dzieje się wokół nas. Najbardziej boli mnie to, że konsekwencje mogą ponieść niewinne Zwierzęta, które już raz doświadczyły ludzkiego okrucieństwa.
One nie rozumieją donosów, decyzji urzędów ani internetowego hejtu. Znają nas, swoje domki, swoje stado i codzienne życie, w którym wreszcie są bezpieczne.
Bardzo proszę, pomóżcie nam zadbać o nie tej zimy.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz