2026/10/17

Zaciągnął kredyty na masaż erotyczny. Został z niczym

 32-letni mieszkaniec Łomży stracił blisko cztery tysiące złotych po tym, jak odpowiedział na internetowe ogłoszenie o masażu erotycznym. Mężczyzna zignorował ostrzeżenia aplikacji bankowej, a żeby opłacić kolejne żądania oszustki, zaciągnął dwie pożyczki. Do spotkania nigdy nie doszło.

Mieszkaniec Łomży zgłosił się do miejscowych policjantów, informując o oszustwie. Mężczyzna znalazł na jednym z portali ogłoszenie zatytułowane "Nowa w mieście", w którym oferowano masaż erotyczny. Kontakt odbywał się wyłącznie za pośrednictwem podanego numeru telefonu komórkowego.

32-latek natychmiast otrzymał odpowiedź od kobiety, która poprosiła o 200 złotych zaliczki przed zarezerwowaniem terminu. Reszta kwoty miała zostać uregulowana po wizycie.Mężczyzna wygenerował kod płatności i zrealizował przelew. Otrzymał adres, jednak na miejscu okazało się, że podano jedynie numer bloku, bez konkretnego lokalu. Gdy poprosił o doprecyzowanie, oszustka zażądała kolejnego przelewu, tłumacząc to koniecznością przygotowania się do wizyty.

Ostrzeżenia banku i dwie pożyczki

Podczas próby wysłania kolejnych środków w aplikacji bankowej 32-latka pojawiło się ostrzeżenie o możliwym oszustwie. Mężczyzna zignorował komunikat i ponowił operację sześć razy. Następnie kobieta poinformowała go, że pieniądze dotarły i zaraz mu je odda. Przekonała go, że do tego niezbędne jest wygenerowanie przez niego kodu zwrotu.Ponieważ mężczyzna nie miał już środków na koncie, poszedł do banku i zaciągnął pożyczkę. Wpłacił na swoje konto 800 złotych i przekazał oszustce wygenerowany kod. Kobieta stwierdziła, że przekazana kwota to "za mało". Mężczyzna udał się do kolejnej placówki finansowej, gdzie pożyczył następne 1600 złotych.

Po przekazaniu tych środków ostatecznie nie otrzymał ani zwrotu pieniędzy, ani właściwego adresu mieszkania. Gdy zrozumiał, że padł ofiarą wyłudzenia, zgłosił sprawę na policję.oprac. Maciej ZubelDziennikarz Wirtualnej Polski


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz