Pewien misjonarz był z misją humanitarną w Afryce. Któregoś dnia idąc w dżungli zauważył leżącego słonia. Podszedł i zobaczył że słoń ma w nogę wbity gwóźdź. Zrobiło mu się żal i wyjął mu ten gwóźdź. Słoń wstał i popatrzył na swojego ratownika z umiłowaniem, jakby chciał powiedzieć "dziękuję", potem poszedł. Odwrócił się jeszcze raz, jakby chciał powiedzieć "do widzenia" i zniknął wśród drzew. "Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek znowu zobaczę!? pomyślał ratownik. Kilka lat później facet wybrał się do cyrku. Występowały tam różne zwierzęta, także słonie, ale jego uwagę zwrócił jeden słoń który patrzył na niego w ten sam sposób jak ten z dżungli. "Czyżby to ten słoń?" pomyślał "jest do tamtego taki podobny!". Po występie podszedł do tego słonia, pogłaskał go w uszy, ale wtedy słoń złapał go trąbą i trzasnął nim kilka razy o podłogę zmieniając jego ciało w krwawy pasztet. Okazało się że to nie był ten słoń. | ||
| |
| Wycieczka ceprów widzi bacę siedzącego pod chałupą i całującego się po rękach. -- Góralu, co wy robicie? - pada pytanie. -- A dyć bede sie łononizował... -- Ale dlaczego całujecie się po rękach ?! -- A dyć to ino gro wstępno... | ||
| |
| - Dlaczego Alfy Romeo mają niskie oceny w crash testach??? - Bo jeszcze żadna do ściany nie dojechała. | ||
| |
| Żona do męża: - Czy Ty czasem po cichu nie dorabiasz, sprzątając? - Ale co Ty bredzisz? - Znowu widziano Cię z jakąś szmatą!!! | ||
| |
| Żona do męża: - Nie mogę zasnąć... - Bo zło nigdy nie śpi. | ||
| Jasiu jaki jest najszybszy zwierz na świecie? - Gepard proszę pani! - A jaki jest najszybszy ptak na świecie? - Ptak geparda proszę pani! | ||
| Przychodzi facet do urologa i mówi: - Panie doktorze, spuchło mi jądro. - Proszę pokazać. - Ale niech pan doktor mi obieca, że nie będzie się śmiał. - Ależ etyka lekarska mi nie pozwala, oczywiście że nie będę. Pacjent wyjmuje jedno jądro, wielkości dużego jabłka, a doktor ryczy ze śmiechu. - A widzi pan, za to nie pokażę panu tego spuchniętego. | ||
| Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał dwa grube złote łańcuchy na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów, zarzuca złotą wędkę, ze złotym haczykiem i wyciąga..... oczywiście złotą rybkę. Patrzy na nią, jakaś taka mała i już chce ją wyrzucić, a tu rybka się odzywa: chwileczkę, a trzy życzenia? Mafioso patrzy na nią i mówi po chwili: no dobra, gadaj, czego chcesz. | ||
| Kiedyś Holender marzył, żeby jego syn ożenił się z Holenderką. Później marzył już, żeby jego syn ożenił się z białą kobietą. Teraz marzy, by jego syn ożenił się z kobietą. | ||
| Poniedziałek rano, szef: - Co masz takie czerwone oczy, piłeś? - Nie! Płakałem cały weekend, bo brakowało mi pracy! | ||
| |
| W markecie dziecko marudzi mamie: - mamo! Chce mi sie pic i jeść Na to jegomość mondrala: - niech Pani kupi mu arbuza to sie dzieciak naje i napije A matka na to -panie zwal se pan konia nogami to se pan i potańczysz i poruchasz | ||
| Po przypadkowym seksie laska do gościa: - jesteś beznadziejnym kochankiem - co ty ku... możesz powiedzieć po 10 sekundach!!!! | ||
| |
| Pani na lekcji: -Niech ktoś ułoży zdanie z jednym ptakiem. Zgłasza się Jasiu: -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak. -Brawo a spróbuj z dwoma ptakami. -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak, wywinął orłą. -Brawo Brawo. Dostaniesz piątkę jak ułożysz z trzema ptakami: -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak wywinął orła i puścił pawia. -Jasiu postawię Ci szóstke jak ułożysz z pięcioma ptakami. -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak wywinął orła puścił pawia a z nosa poleciały mu dwa gile -Jasiu zdasz z Polskiego z 6 jeśli ułożysz z 6 ptakami. -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak wywinął orła puścił pawia z nosa poleciały mu dwa gile a potem znowu poszedł chlać na sępa. | ||
| |
.gif)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz