2014/12/21

DOWCIPY

    Jasio widział jak rodzice w nocy uprawiali seks, następnego dnia pyta:                                             

- Tato , co robiłeś w nocy z mamusia ?
- Eeee , ...przecież wiesz synku że w przyszłym tygodniu jedziemy nad morze, musiałem podpompować mamusię żeby nie utonęła jak będzie pływała.
- Tatusiu , niepotrzebnie się napracowałeś! Przedwczoraj był pan listonosz, pompował mamę z tylu i z przodu i nawet sprawdzał językiem czy jej powietrze nie schodzi!
   
Idzie nocą Święty Mikołaj. Na zaśnieżonej ulicy spotyka prostytutkę.
- Wesołych świąt laleczko. Niestety nie mam już żadnego prezentu, żeby ci dać
- Nie szkodzi - mówi panienka - ja ci zrobię prezent
Klęka na śniegu, rozpina Mikołajowi rozporek i zaczyna mu robić loda.
- Achhh !! Uchhhh!! Ochhh !!! - jęczy Święty Mikołaj - Zuch dziewczyna, tylko gardziołka nie przeziębasio widział jak rodzice w nocy uprawiali seks, następnego dnia pyta:
- Tato , co robiłeś w nocy z mamusia ?
- Eeee , ...przecież wiesz synku że w przyszłym tygodniu jedziemy nad morze, musiałem podpompować mamusię żeby nie utonęła jak będzie pływała.
- Tatusiu , niepotrzebnie się napracowałeś! Przedwczoraj był pan listonosz, pompował mamę z tylu i z przodu i nawet sprawdzał językiem czy jej powietrze nie schodzi!
Ocena: 18 + -  asio widział jak rodzice w nocy uprawiali seks, następnego dnia pyta:
- Tato , co robiłeś w nocy z mamusia ?
- Eeee , ...przecież wiesz synku że w przyszłym tygodniu jedziemy nad morze, musiałem podpompować mamusię żeby nie utonęła jak będzie pływała.
- Tatusiu , niepotrzebnie się napracowałeś! Przedwczoraj był pan listonosz, pompował mamę z tylu i z przodu i nawet sprawdzał językiem czy jej powietrze nie schodzi!  

Idzie nocą Święty Mikołaj. Na zaśnieżonej ulicy spotyka prostytutkę.
- Wesołych świąt laleczko. Niestety nie mam już żadnego prezentu, żeby ci dać
- Nie szkodzi - mówi panienka - ja ci zrobię prezent
Klęka na śniegu, rozpina Mikołajowi rozporek i zaczyna mu robić loda.
- Achhh !! Uchhhh!! Ochhh !!! - jęczy Święty Mikołaj - Zuch dziewczyna, tylko gardziołka nie przezięb
-   
Warszawa. Praga. Park Skaryszewski. Siedzi sobie facet na ławeczce.
Podchodzi do niego - o dziwo - dziewczyna i mówi:
- O, k**wa, Mieczysław Fogg!
- Pomyłeczka, nie jestem Foggiem.
- Skromniś! Poznałam pana, panie Fogg!
- Dziewczyno, nie jestem Foggiem. On nie żyje.
Dziewczę klęka, rozpina mu rozporek i zaczyna robić laskę. Facet rozgląda
się na lewo i prawo, gładzi dziewczynę po włosach i nuci:
- "Ta ostatnia niedziela, jutro się rozstaniemy... nana-nana-na..."
-    
Rozmowa dwóch kumpli:
- Słuchaj jeszcze parę miesięcy temu na dobrej jakości seks wydawałem 3-4
tysiące miesięcznie, a teraz mam go praktycznie za darmo.
- Ożeniłeś się?
- Nie, rozwiodłem.
 + -    
Mąż uczy żonę prowadzić samochód. Przeprowadza fachowy instruktaż na sucho.
- Kierownicę tak trzymaj, światła włącz, sprzęgło wciśnij, drążek zmiany
biegów złap. Nie ten! Aaaaa.. Zresztą może być i teeen.
 -   
<<
asio widział jak rodzice w nocy uprawiali seks, następnego dnia pyta:
- Tato , co robiłeś w nocy z mamusia ?
- Eeee , ...przecież wiesz synku że w przyszłym tygodniu jedziemy nad morze, musiałem podpompować mamusię żeby nie utonęła jak będzie pływała.
- Tatusiu , niepotrzebnie się napracowałeś! Przedwczoraj był pan listonosz, pompował mamę z tylu i z przodu i nawet sprawdzał językiem czy jej powietrze nie schodzi!
 + -     
Idzie nocą Święty Mikołaj. Na zaśnieżonej ulicy spotyka prostytutkę.
- Wesołych świąt laleczko. Niestety nie mam już żadnego prezentu, żeby ci dać
- Nie szkodzi - mówi panienka - ja ci zrobię prezent
Klęka na śniegu, rozpina Mikołajowi rozporek i zaczyna mu robić loda.
- Achhh !! Uchhhh!! Ochhh !!! - jęczy Święty Mikołaj - Zuch dziewczyna, tylko gardziołka nie przezięb
+ -     
Warszawa. Praga. Park Skaryszewski. Siedzi sobie facet na ławeczce.
Podchodzi do niego - o dziwo - dziewczyna i mówi:
- O, k**wa, Mieczysław Fogg!
- Pomyłeczka, nie jestem Foggiem.
- Skromniś! Poznałam pana, panie Fogg!
- Dziewczyno, nie jestem Foggiem. On nie żyje.
Dziewczę klęka, rozpina mu rozporek i zaczyna robić laskę. Facet rozgląda
się na lewo i prawo, gładzi dziewczynę po włosach i nuci:
- "Ta ostatnia niedziela, jutro się rozstaniemy... nana-nana-na..."
+ -    
Rozmowa dwóch kumpli:
- Słuchaj jeszcze parę miesięcy temu na dobrej jakości seks wydawałem 3-4
tysiące miesięcznie, a teraz mam go praktycznie za darmo.
- Ożeniłeś się?
- Nie, rozwiodłem.
 -    
Mąż uczy żonę prowadzić samochód. Przeprowadza fachowy instruktaż na sucho.
- Kierownicę tak trzymaj, światła włącz, sprzęgło wciśnij, drążek zmiany
biegów złap. Nie ten! Aaaaa.. Zresztą może być i teeen.
-  
  
Idzie nocą Święty Mikołaj. Na zaśnieżonej ulicy spotyka prostytutkę.
- Wesołych świąt laleczko. Niestety nie mam już żadnego prezentu, żeby ci dać
- Nie szkodzi - mówi panienka - ja ci zrobię prezent
Klęka na śniegu, rozpina Mikołajowi rozporek i zaczyna mu robić loda.
- Achhh !! Uchhhh!! Ochhh !!! - jęczy Święty Mikołaj - Zuch dziewczyna, tylko gardziołka nie przezięb
- 

Warszawa. Praga. Park Skaryszewski. Siedzi sobie facet na ławeczce.
Podchodzi do niego - o dziwo - dziewczyna i mówi:
- O, k**wa, Mieczysław Fogg!
- Pomyłeczka, nie jestem Foggiem.
- Skromniś! Poznałam pana, panie Fogg!
- Dziewczyno, nie jestem Foggiem. On nie żyje.
Dziewczę klęka, rozpina mu rozporek i zaczyna robić laskę. Facet rozgląda
się na lewo i prawo, gładzi dziewczynę po włosach i nuci:
- "Ta ostatnia niedziela, jutro się rozstaniemy... nana-nana-na..."
  
Rozmowa dwóch kumpli:
- Słuchaj jeszcze parę miesięcy temu na dobrej jakości seks wydawałem 3-4
tysiące miesięcznie, a teraz mam go praktycznie za darmo.
- Ożeniłeś się?
- Nie, rozwiodłem. -    

Mąż uczy żonę prowadzić samochód. Przeprowadza fachowy instruktaż na sucho.
- Kierownicę tak trzymaj, światła włącz, sprzęgło wciśnij, drążek zmiany
biegów złap. Nie ten! Aaaaa.. Zresztą może być i teeen.

Warszawa. Praga. Park Skaryszewski. Siedzi sobie facet na ławeczce.
Podchodzi do niego - o dziwo - dziewczyna i mówi:
- O, k**wa, Mieczysław Fogg!
- Pomyłeczka, nie jestem Foggiem.
- Skromniś! Poznałam pana, panie Fogg!
- Dziewczyno, nie jestem Foggiem. On nie żyje.
Dziewczę klęka, rozpina mu rozporek i zaczyna robić laskę. Facet rozgląda
się na lewo i prawo, gładzi dziewczynę po włosach i nuci:
- "Ta ostatnia niedziela, jutro się rozstaniemy... nana-nana-na..."

Rozmowa dwóch kumpli:
- Słuchaj jeszcze parę miesięcy temu na dobrej jakości seks wydawałem 3-4
tysiące miesięcznie, a teraz mam go praktycznie za darmo.
- Ożeniłeś się?
- Nie, rozwiodłem.asio widział jak rodzice w nocy uprawiali seks, następnego dnia pyta:
- Tato , co robiłeś w nocy z mamusia ?
- Eeee , ...przecież wiesz synku że w przyszłym tygodniu jedziemy nad morze, musiałem podpompować mamusię żeby nie utonęła jak będzie pływała.
- Tatusiu , niepotrzebnie się napracowałeś! Przedwczoraj był pan listonosz, pompował mamę z tylu i z przodu i nawet sprawdzał językiem czy jej powietrze nie schodzi!


Idzie nocą Święty Mikołaj. Na zaśnieżonej ulicy spotyka prostytutkę.
- Wesołych świąt laleczko. Niestety nie mam już żadnego prezentu, żeby ci dać
- Nie szkodzi - mówi panienka - ja ci zrobię prezent
Klęka na śniegu, rozpina Mikołajowi rozporek i zaczyna mu robić loda.
- Achhh !! Uchhhh!! Ochhh !!! - jęczy Święty Mikołaj - Zuch dziewczyna, tylko gardziołka nie przezięb
  
Warszawa. Praga. Park Skaryszewski. Siedzi sobie facet na ławeczce.
Podchodzi do niego - o dziwo - dziewczyna i mówi:
- O, k**wa, Mieczysław Fogg!
- Pomyłeczka, nie jestem Foggiem.
- Skromniś! Poznałam pana, panie Fogg!
- Dziewczyno, nie jestem Foggiem. On nie żyje.
Dziewczę klęka, rozpina mu rozporek i zaczyna robić laskę. Facet rozgląda
się na lewo i prawo, gładzi dziewczynę po włosach i nuci:
- "Ta ostatnia niedziela, jutro się rozstaniemy... nana-nana-na..."

   
Rozmowa dwóch kumpli:
- Słuchaj jeszcze parę miesięcy temu na dobrej jakości seks wydawałem 3-4
tysiące miesięcznie, a teraz mam go praktycznie za darmo.
- Ożeniłeś się?
- Nie, rozwiodłem.
    
Mąż uczy żonę prowadzić samochód. Przeprowadza fachowy instruktaż na sucho.
- Kierownicę tak trzymaj, światła włącz, sprzęgło wciśnij, drążek zmiany
biegów złap. Nie ten! Aaaaa.. Zresztą może być i teeen.
   
Mąż uczy żonę prowadzić samochód. Przeprowadza fachowy instruktaż na sucho.
- Kierownicę tak trzymaj, światła włącz, sprzęgło wciśnij, drążek zmiany
biegów złap. Nie ten! Aaaaa.. Zresztą może być i teeen.                                                                                        
    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz