– Pan prezydent w swoim wystąpieniu nie znalazł miejsca na wspomnienie o rosyjskiej agresji i bombardowaniach Kijowa. Stwierdził natomiast, że, cytuję, „część polskich polityków gotowa jest do tego, aby po kawałku oddawać polską wolność, niepodległość i suwerenność obcym instytucjom, trybunałom, obcym agendom Unii Europejskiej” – mówił Sikorski. – To nie członkostwo w UE prowadzi do utraty suwerenności, lecz odwrotnie. To dzięki zrzuceniu jarzma komunistycznego i odzyskaniu suwerenności mogliśmy przystąpić do Unii Europejskiej – mówił minister. I zwrócił się bezpośrednio do prezydenta. – Z upoważnienia prezesa Rady Ministrów oświadczam, że gdy wypowiada się pan w duchu antyunijnym, to nie reprezentuje pan stanowiska Polski, a jedynie swoje i swojej kancelarii. Nawet nie swoich wyborców, bo przecież nie kandydował pan pod hasłem polexitu. To dzięki zrzuceniu jarzma komunistycznego i odzyskaniu suwerenności mogliśmy przystąpić do Unii Europejskiej – mówil minister. Srali mazgali . A co nam zafundowali ? Komuch marszalkiem sejmu. Czyli mamy znowu komune. To Unii nie przeszkadza ? Ale dopoki moga doic Polske i pakowac sie do naszego zycia z buciorami , nic im nie przeszkadza.
2025/11/20
SIKORSKI I TUSK DO PREZYDENTA
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz