Bartosz G., oskarżony o spowodowanie śmierci 16-letniej Mai, przebywa obecnie w areszcie śledczym w Płocku.
Według mec. Pawła Aranowskiego sytuacja ta jest dla młodego osadzonego bardzo trudna. Tęskni za rodziną, szczególnie za matką, z którą nie ma żadnego kontaktu. Przebywa w celi o wymiarach około 2,5 na 2,5 metra, wyposażonej jedynie w podstawowe sprzęty. Każdego dnia przysługuje mu godzina spaceru. Resztę czasu spędza głównie na czytaniu i samotnym pobycie w celi.
W areszcie uzyskał zgodę na posiadanie telewizora, który został już dostarczony przez rodzinę, choć formalnie jeszcze z niego nie korzysta. Dla porównania – podczas pobytu w Grecji, przed decyzją o ekstradycji, miał dostęp m.in. do konsoli do gier.
Bartosz G. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Do Polski został przewieziony w grudniu 2025 roku po decyzji greckiego sądu o jego wydaniu. Obecnie oczekuje na dalszy przebieg postępowania.Zabil z zimna krwia szesnastolatke i trafil tam gdzie powinien , do wiezienia , polskiego , nie greckiego ktore przypomina raczej kolonie . W Polsce tak nie ma . Mordercow sie traktuje tak jak sobie na to zasluzyli . Cela 2,5 na 2, 5 , kibelak , zlew i wszystko . Jakies wyro do spania , nie za wygodne , musi pamietac gdzie jest .Za mamusia teskni ? A matka ktorej zabil corke , nie teskni ?Tylko ze on kiedys mamusie zobaczy , moze choc na chwile a tamta matka corki nie zobaczy juz nigdy ...Dozywocie to dla takiego zwyrola za malo ! Powinni przywrocic kare smierci zeby spolecznstwo nie musialo utrzymywac takich zwyroli.!!!!!! gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz