2026/01/27

 

Koszmar w Ustce. Są informacje o stanie rodziny

 Lekarze wypisali ze szpitala syna 44-letniego funkcjonariusza SOP, który w poniedziałek wieczorem zaatakował swoją rodzinę. W wyniku ataku nie żyje 4-letnia siostra chłopca, a reszta rodziny trafiła do szpitali – Cały czas trwają intensywne działania policji i prokuratury w tej sprawie – przekazał Wirtualnej Polsce Patryk Wegner, prokurator okręgowy ze Słupska.

44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zaatakował nożem w poniedziałek wieczorem swoją rodzinę w mieszkaniu w Ustce. W wyniku odniesionych ran zmarła czteroletnia dziewczynka. - Pięć osób zostało rannych, w tym napastnik – poinformował oficer prasowy słupskiej policji podkom. Jakub Bagiński.

Zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań w nadmorskiej Ustce policjanci otrzymali w poniedziałek około godz. 21.30. Ranne osoby zostały przewiezione do szpitali, w tym w asyście policjantów zatrzymany napastnik, funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa.- Najlepszy jest stan chłopca, miał powierzchowną ranę, został wypisany ze szpitala – przekazał prokurator z Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

- Pozostałe osoby żyją. Ich życie nie jest zagrożone. Wszystko wskazuje na to, że będziemy mogli wykonać z nimi czynności – dodał.

Chłopiec został wypisany

Polska Agencja Prasowa podała, że teść napastnika znajduje się w szpitalu w Sławnie, a teściowa, żona i syn 44-latka trafili do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku (woj. pomorskie).

- Dziecko nie miało praktycznie żadnych obrażeń, zostało wypisane. Starsza kobieta jest na chirurgii w stanie stabilnym. Młodsza jest w stanie ciężkim – poinformował rzecznik prasowy słupskiej placówki Marcin Prusak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz