2026/01/13

Rzucił małą córeczką w telewizor! Ciężko ranną nakrył kołdrą i wyszedł z domu

 28-letni ojciec grał w grę wideo, gdy nagle wpadł w szał i rzucił swoją maleńką córeczką o telewizor. Nie sprawdził czy żyje, tylko ciężko ranną zakrył kołdrą i wyszedł z domu. Mała do końca życia będzie niepełnosprawna.

Szokujące doniesienia z Wielkiej Brytanii!  28-letni Rhydian Jamieson grał w grę wideo, mając w domu pod opieką maleńką córeczkę. Prawdopodobnie mała bardzo płakała, gdy ojciec wpadł w furię, chwycił ją i cisnął z całej siły o telewizor. Jak przekazuje "The Sun", mężczyzna nie sprawdził nawet w jakim stanie jest jego dziecko, tylko pospiesznie nakrył je kołdrą, po czym wyszedł z domu, nie wzywając do małej pomocy.Cała sytuacja miała miejsce w styczniu ubiegłego roku. Podczas rozprawy sądowej przedstawiono między innymi zapis wiadomości, jakie mężczyzna wysłał do znajomych, z którymi grał online. Miał im napisać, że ze złości rzucił dzieckiem w telewizor. Oni prosili, by wezwał do niego lekarza, on jednak twierdził, że to na nic, bo dziecko nie żyje. Dziewczynka jednak żyła. Gdy trafiła w końcu do szpitala, okazało się, że ma rozległe obrazenia. Lekarze stwierdzili u niej krwawienie do mózgu, złamanie czaszki, krwawienie w obu oczach oraz siniaki i obrzęk twarzy oraz kończyn. Biegli przekazali sądowi, że "doznała ona głębokiego, zmieniającego życie uszkodzenia mózgu i będzie wymagała dożywotniej opieki i wsparcia we wszystkich czynnościach życiowych". Straciła wzrok, do końca życia będzie cierpieć na napady padaczkowe, stwierdzono u niej także "globalne opóźnienie rozwoju z cechami mózgowego porażenia dziecięcego".

Jamieson właśnie usłyszał wyrok - został skazany na 35 lat więzienia po przyznaniu się do winy w sprawie usiłowania zabójstwa. Sąd nazwał jego działania "aktem przerażającej bezduszności i dbania o własny interes".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz