Jesteście? Gieniutkowa Rodzino mamy 4900 nowych Obserwujących. Witamy!
I od razu muszę się przyznać do jednego.
W tym całym szaleńczym biegu o przetrwanie zimy zapomniałam tu o najważniejszym. O ludziach, którzy tworzą Rodzinę Gieniutkową.
Jeśli jesteś tu nowa albo nowy, to jestem Wam winna krótkie przedstawienie się.
Sześć lat temu do naszej rodziny dołączył prosiaczek Eugeniusz.
I to dla Niego zmieniliśmy wszystko o 180 stopni.
Sprzedaliśmy całe nasze dotychczasowe życie w Łodzi. Mieszkanie, rzeczy, poczucie bezpieczeństwa. I przeprowadziliśmy się na wieś, do zachodniopomorskiego, zaczynając od zera.
Z jednego prosiaczka… zrobiło się ponad 160 Zwierząt. Głównie Świnie, ale w rodzinie są też Ptaki, Koty i Pies.
W marcu minie dokładnie 5 lat, odkąd działa fundacja Prosiaczka Eugeniusza Gieniutkowo.
Prowadzimy Azyl w pełni wegańsko, bo nie kochamy Zwierząt wybiórczo.
Ta strona to nie jest tylko proszenie o pomoc. Choć nowi mogą zauważyć, że teraz proszę często. To trudny czas.
To także edukacja, codzienność, pokazywanie Świń jako Osoby myślące, czujące, relacyjne. Takie, które potrafią kochać, bać się, ufać i cierpieć.
Nie bylibyśmy w stanie pomagać na taką skalę bez Was. Bez tej społeczności, bez udostępnień, złotówek, dobrych słów i obecności.
To dzięki Wam funkcjonujemy.
Kilka słów o nas.
Marcin ma 40 lat. Jest czynnym informatykiem i codziennie łączy pracę zawodową z opieką nad Azylem. Ja mam 42 lata. Jestem "nieczynnym" fotografem. Całą energię oddałam temu miejscu i tej rodzinie.
Jeśli jesteś tu od dawna. Dziękuję.
Jeśli jesteś tu od wczoraj. Rozgość się.
Rodzina Gieniutkowa to nie tylko azyl. To ludzie, którzy wierzą, że świat da się zmieniać.
Krok po kroku. Razem 
Cieszymy się, że jesteś.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz