W pierwszej połowie stycznia media obiegły doniesienia o matce jednej z uczennic z Piotrkowa Trybunalskiego, która przywłaszczyła kilkanaście tysięcy złotych przeznaczonych na organizację studniówki. Jak podał Onet, kobieta przyznała się do czynu i usłyszała zarzuty.Do skandalu doszło w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Piotrkowie Trybunalskim w trakcie trwającego sezonu studniówkowego. Rodzice wpłacali po 350 zł za udział ucznia w studniówce oraz 700 zł, jeśli maturzysta uczestniczył w balu z osobą towarzyszącą. Zebrane ponad 13 tys. zł nie trafiły jednak na organizację wydarzenia. Zabrała je matka jednej z uczennic, po czym zniknęła. 10 stycznia maturzyści mogli bawić się tylko dlatego, że rodzice wpłacili potrzebną kwotę jeszcze raz.Jak podał Onet, policja po przesłuchaniu świadków, w tym rodziców uczniów mieszkających poza Piotrkowem, w zeszłym tygodniu wezwała sprawczynię . "Kobieta usłyszała zarzuty. Przyznała się do przywłaszczenia pieniędzy" - poinformowała serwis rzecznik KPP Piotrków, mł. asp. Edyta Daroch. Zarzuty wynikają z art. 284 Kodeksu karnego, z którego wynika, że za przywłaszczenie mienia grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.Mimo krążących plotek o zwrocie pieniędzy, policja podkreśla, że przywłaszczone pieniądze nie zostały zwrócone. Dokumentacja sprawy została przekazana do Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz