2026/09/12

W ciszy i smutku pożegnali Dianę. 49-latka została brutalnie zamordowana

 Według ustaleń prokuratury Diana R. została zaatakowana młotkiem i nożem, a podejrzany o dokonanie tej brutalnej zbrodni 19-latek przyznał się do winy. W sobotę, 12 września, zamordowana 49-latka została odprowadzona w ostatnią drogę. Uroczystościom pogrzebowym towarzyszyły przejmująca cisza, smutek i zaduma.

Msza święta pogrzebowa rozpoczęła się o godz. 10 w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej w Kłodnicy. Następnie uroczystości przeniosły się na cmentarz w Kędzierzynie, gdzie o godz. 11 rozpoczęła się ceremonia pochówku.

19-latek podejrzany o zabójstwo Diany

Diana R. zginęła 28 sierpnia 2026 r. Według ustaleń Prokuratury Okręgowej w Opolu kobieta została zaatakowana młotkiem i nożem. Śledczy przyjęli, że sprawca zadał jej co najmniej pięć ciosów młotkiem w głowę, a następnie ugodził ją nożem w okolice brzucha. Czyn został zakwalifikowany jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

W związku ze sprawą 1 września zatrzymano 19-letniego Jakuba L. Mężczyzna zwrócił uwagę policjantów patrolujących rejon, w którym doszło do zbrodni. Nie potrafił przekonująco wyjaśnić, dlaczego przebywał w tej części miasta. Jego wygląd odpowiadał również osobie zarejestrowanej przez kamerę monitoringu 28 sierpnia około godz. 17.30.

Podczas kontroli plecaka funkcjonariusze znaleźli nóż typu survivalowego oraz młotek ciesielski. Wewnątrz widoczne były zabrudzenia, które – według śledczych – mogły być śladami krwi. Policjanci zdecydowali o zatrzymaniu 19-latka.

Podejrzany usłyszał dwa zarzuty

Jak podała prokuratura, już w radiowozie Jakub L. miał przyznać, że zamordował kobietę. Wskazał również, że na początku lipca w Opolu zaatakował młotkiem przypadkowo spotkanego mężczyznę.19-latek usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy zabójstwa Diany R. ze szczególnym okrucieństwem i zamiarem bezpośrednim. Drugi obejmuje usiłowanie zabójstwa Jana K., którego podejrzany miał co najmniej raz uderzyć młotkiem w okolice skroni. Pokrzywdzony nadal przebywa w szpitalu, a jego stan jest poważny.

Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Na ich podstawie nie udało się jednak jednoznacznie ustalić motywu. Prokuratura wskazuje, że zachowanie 19-latka może mieć związek z jego stanem zdrowia.


Jakub L. zostanie zbadany przez biegłych psychiatrów, którzy ocenią jego poczytalność w chwili popełnienia zarzucanych czynów. Grozi mu kara od 15 do 30 lat więzienia, a nawet dożywotnie pozbawienie wolności.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz