2026/09/09

Wyszedł z więzienia, następnego dnia śmiertelnie pobił sąsiada

 1 września opuścił zakład karny, dzień później zaatakował 84-letniego sąsiada. Ten trafił do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł. 45-latek został zatrzymany. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

2. września po godzinie 16 policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że w jednym z mieszkań w Przemyślu na Podkarpaciu, został pobity mężczyzna.

Jak ustalili policjanci, 45-latek poszedł do swoich sąsiadów. W mieszkaniu przebywali kobieta i 84-letni mężczyzna. "Wszedł do pokoju, w którym przebywał 84-letni sąsiad i bez powodu zaatakował leżącego na łóżku mężczyznę. Pokrzywdzony trafił do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł" - przekazała przemyska policja.

Funkcjonariusze jeszcze tego samego dnia, zatrzymali podejrzanego. Miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Dzień wcześniej opuścił zakład karny

45-letni mieszkaniec Przemyśla został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu, gdzie usłyszał zarzut. Jak ustalili śledczy, dopuścił się tego czynu w ciągu pięciu lat od odbycia co najmniej sześciu miesięcy kary pozbawienia wolności. W trakcie przesłuchania przyznał się i złożył wyjaśnienia.

5 września Sąd Rejonowy w Przemyślu uwzględnił wniosek prokuratora i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

Śledczy ustalili, że 45-latek był w przeszłości wielokrotnie karany, między innymi za pobicie i spowodowanie obrażeń ciała. Zakład Karny opuścił 1 września, dzień przed atakiem na 84-letniego sąsiada.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz