2026/10/03

15-latka zeznała, że matka wsadzała jej pogrzebacz do pochwy! Szokująca sprawa z Bolesławca

 Szokująca historia z Bolesławca. Pani Agnieszka została oskarżona przez własną, 15-letnią córkę o bicie i przemoc seksualną. Kobieta spędziła całe dwa miesiące w areszcie. Kiedy nastolatką zajął się ginekolog, wyszło na jaw, że jest ona dziewicą. W związku z tym 42-latkę wypuszczono na wolność. Okazuje się, że 15-latka chciała się zemścić na swojej rodzicielce.

Tą zaskakującą, niespotykaną sprawą z Bolesławca zajęła się "Interwencja" Polsatu. Wszystko zaczęło się w październiku 2021 roku. Pani Agnieszka (42 l.) pokłóciła się z 15-letnią córką. Dziewczyna chciała wyjechać ze znajomymi. Nie powiedziała jednak, gdzie się udaje i kiedy ma zamiar wrócić. Pani Agnieszka powiedziała córce, że może ją odwieźć, ale ta nie zgodziła się na takie rozwiązanie. Powiedziała, iż rodzice jej rówieśników pozwalają im na wiele, a ona sama ma ciągle jakieś zakazy. To, co wydarzyło się dalej, przekracza ludzkie pojęcie. Córka poszła na policję, żeby powiedzieć, iż matka ją bije. Dzień przed pójściem na komisariat córka przeglądała strony w internecie typu charakterystyka dziecka krzywdzonego. Zgłosiła przemoc domową. Mówiła, że ją biję kijem i ją wyzywam - mówi pani Agnieszka.

Sprawą zajął się prokurator. Pani Agnieszka usłyszała zarzut. Jej córka trafiła do rodziny zastępczej. Po kolejnych czterech miesiącach, w trakcie trzeciego przesłuchania, 15-latka zeznała, że jej 42-letnia matka gwałciła ją i znęcała się nad jej młodszym bratem. Pani Agnieszka na dwa miesiące trafiła do aresztu. Powiedziała opiekunowi, że mama stosowała wobec niej przemoc seksualną. Kiedy była w wieku przedszkolnym, miałam jej wsadzać pogrzebacz do pochwy. Mówiła, że wkładałam jej szklankę do pochwy, kręciłam nią aż pękła i ją poraniła - opowiada 42-latka. - Policja przyszła do mnie, szukając na dysku zdjęć pornograficznych i broni palnej. Zostałam odizolowana od rodziny, od niepełnosprawnego syna, którym zajmowałam się cały czas. Było mi naprawdę ciężko. Chciałam odebrać sobie życie - dodała kobieta.

Pani Agnieszka była gnębiona przez córkę wiadomościami SMS. - Jesteś śmieszna. Mam nadzieję, że walną Ci jak największy wyrok.- Zeznania tej dziewczynki się zmieniały, więc one od początku nie są ze sobą spójne. Jest dużo rozbieżności - mówi adwokat Wojciech Kasprzyk, który bronił pani Agnieszki.

Lekarz ginekolog stwierdził, że 15-latka jest dziewicą. Nie było żadnych dowodów na przemoc seksualną. Biegli uznali, że pani Agnieszka mówiła prawdę i nie mogła skrzywdzić córki. Co jednak ciekawe, biegły psycholog ocenił także, że 15-latka... nie kłamała. Sprawa zakończyła się opuszczeniem po dwóch miesiącach aresztu przez panią Agnieszkę. Kobieta mogła stracić również prawo do opieki nad dwoma synami, w tym jednym niepełnosprawnym, ale na szczęście sad nie znalazł ku temu podstaw. Co z 15-latką?- Nie widzimy szans, aby mogła wrócić do domu - mówi pani Agnieszka. Teraz walczy o uniewinnienie i odzyskanie dobrego imienia. Jej córka natomiast do ukończenia szkoły ma przebywać w rodzinnym domu dziecka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz