2026/10/19

Ukraińcy opuszczają Polskę. Ekspert: to uderzy w gospodarkę

 We wrześniu 2026 roku gwałtownie spadła liczba Ukraińców w Polsce objętych ochroną czasową. Z danych Eurostatu wynika, że ubyło ich ponad 80 tysięcy. Artur Gregorczyk, prezes Legalito, ostrzega, że to może być krytyczny sygnał dla polskiego rynku pracy.

Ilu Ukraińców wyjechało z Polski we wrześniu 2026?

Najnowsze dane Europejskiego Urzędu Statystycznego (Eurostat) są alarmujące. Jeszcze pod koniec sierpnia 2026 roku w Polsce przebywało 939 395 obywateli Ukrainy z ochroną czasową. Miesiąc później, na koniec września, było ich już tylko 858 545. Oznacza to spadek o 80 850 osób.

To nie jest drobna korekta. Wystarczy spojrzeć na dane z poprzedniego miesiąca – między lipcem a sierpniem spadek wyniósł 13 665 osób. Wrześniowy odpływ jest więc prawie sześć razy większy i stanowi potężny wstrząs. W ciągu zaledwie jednego miesiąca z rejestrów zniknęło blisko 9% Ukraińców w Polsce, którzy do tej pory korzystali ze statusu uchodźcy wojennego. Ta zmiana jest na tyle duża, że trudno ją zignorować.

Krytyczny sygnał dla gospodarki. Co dalej z rynkiem pracy?

Artur Gregorczyk, szef działu prawnego EWL Group i prezes Legalito, w komentarzu dla WP Finanse nie ukrywa zaniepokojenia. Zwraca uwagę, że kluczowe będą teraz dane z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.Jeszcze pod koniec sierpnia ubezpieczonych było ponad 911 tys. obywateli Ukrainy, czyli więcej niż dwa miesiące wcześniej. Dlatego tak ważne będą dane ZUS za wrzesień, na które wciąż czekamy. Dopiero one pozwolą nam lepiej ocenić, czy za spadkiem widocznym w statystykach Eurostatu kryje się również odpływ pracowników z polskiego rynku pracy. Jeśli okaże się, że liczba ubezpieczonych obywateli Ukrainy rzeczywiście zaczęła wyraźnie maleć, będzie to krytyczny sygnał dla naszej – ocenia ekspert. Polski rynek pracy w Polsce wciąż pilnie potrzebuje rąk do pracy, a według danych GUS na koniec drugiego kwartału 2026 roku wolnych było aż 98,7 tys. stanowisk. Ekonomiści mBanku już wcześniej szacowali, że nagły wyjazd pół miliona pracowników z Ukrainy mógłby obniżyć tempo wzrostu polskiego PKB nawet o 0,8 punktu procentowego w krótkim okresie.

Dlaczego Ukraińcy opuszczają Polskę? Niemcy kuszą lepszymi warunkami

Spadek widoczny w statystykach ma co najmniej dwa powody. Pierwszy to rosnąca konkurencja ze strony innych krajów. W czasie, gdy Polska traciła uchodźców, Niemcy zyskały ich prawie 15 tysięcy. Nasz zachodni sąsiad staje się coraz bardziej atrakcyjnym kierunkiem, aktywnie walcząc o pracowników z zagranicy.

Drugi powód to zmiany w polskich przepisach. 1 września 2026 roku część osób straciła status UKR, a wraz z nim ochronę czasową. Chodzi o tych, którym numer PESEL ze statusem UKR nadano bez okazania ważnego paszportu lub innego dokumentu podróży. Mieli oni czas na potwierdzenie swojej tożsamości, a jeśli tego nie zrobili, zostali wykreśleni z rejestrów. Część spadku może więc wynikać ze zwykłej aktualizacji danych, a nie fizycznego wyjazdu. Skala jest jednak zbyt duża, by tłumaczyć ją tylko porządkami w dokumentach.

Co to jest ochrona czasowa i status UKR?

Ochrona czasowa to status prawny, który Unia Europejska uruchomiła dla osób uciekających przed wojną w Ukrainie po rosyjskiej inwazji w 2022 roku. Został on przedłużony do 4 marca 2028 roku. W Polsce jego podstawą jest tzw. specustawa, która pozwoliła na masowe nadawanie numerów PESEL ze statusem UKR.

Taki status gwarantuje legalny pobyt, dostęp do rynku pracy, opieki zdrowotnej, edukacji oraz niektórych świadczeń socjalnych. Od marca 2026 roku rząd Donalda Tuska zaczął jednak stopniowo wygaszać część nadzwyczajnych rozwiązań, przenosząc je do ogólnego systemu ochrony cudzoziemców. Wrześniowe wykreślenia z rejestru to jeden z elementów tego procesu.

Jak podkreśla Artur Gregorczyk, w obecnej sytuacji utrata pracowników z Ukrainy byłaby dla polskiej gospodarki stratą trudną do odrobienia.                                                                                                                                                                                            Jedna wielka bzdura . Cztery lata temu nie bylo Ukraincow a gospodarka kwitla . Caly ten bajzel to wina Tuska bo jak dorwal sie do wladzy wszystko zaczelo sie sypac .GB

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz