2026/10/21

Grzybiarze zamarli. Między drzewami leżały martwe zwierzęta

 To miał być zwykły spacer po lesie, jednak zakończył się wyjątkowo makabrycznym odkryciem. W Nieradzie pod Częstochową grzybiarze zauważyli rozkładające się fragmenty zwierząt hodowlanych, w tym odcięte głowy i wnętrzności. Sprawę nagłośnili sołtys i miejscowy radny, którzy przypuszczają, że ktoś zorganizował nielegalny ubój, a odpady wywiózł między drzewa.

Makabryczne odkrycie w lesie pod Częstochową

Wyjście na grzyby w Nieradzie (gmina Poczesna) przybrało nieoczekiwany obrót, gdy spacerowicze natknęli się na przerażający widok. Wśród leśnej ściółki leżały gnijące fragmenty zwierząt hodowlanych, takie jak wnętrzności, skóry, odcięte głowy i kończyny, a także części tusz. O tym niezwykle drastycznym znalezisku poinformował Dziennik Zachodni.

Sytuacja szybko została zgłoszona sołtysowi Nierady, Bartłomiejowi Szyi, oraz radnemu gminy Poczesna, Michałowi Kałce. Lokalni samorządowcy postanowili osobiście zweryfikować doniesienia. Na miejscu zrobili zdjęcia, które posłużą jako dowód dla odpowiednich służb.Ogromna ilość rozkładających się resztek budzi niepokój. Wstępnie ocenia się, że są to szczątki owiec rasy kameruńskiej, choć nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone. Zagadką pozostaje czas i tożsamość sprawcy tego bestialskiego czynu.

Przedstawiciele lokalnych władz podejrzewają, że nielegalny rzeźnik pozbawił życia wiele zwierząt, a to, co po nich zostało, po prostu porzucił w miejscu rekreacji okolicznych mieszkańców. Ilość i charakter znalezionych szczątków budzą poważne podejrzenie, że mogło dojść do uboju większej liczby zwierząt, a następnie celowego pozbycia się pozostałości w lesie. Wygląda to tak, jakby ktoś zabrał mięso, a wszystko, co pozostało, po prostu wyrzucił między drzewa – relacjonuje sołtys Nierady Bartłomiej Szyja.Gdyby ta wersja okazała się prawdziwa, organy ścigania będą musiały zidentyfikować sprawcę i odtworzyć przebieg tych bulwersujących zdarzeń.

To potencjalne zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne!”

Gnijące w lesie pozostałości to nie tylko przerażający widok, ale też realne zagrożenie dla grzybiarzy, rodzin i spacerowiczów. Konieczne jest szybkie i profesjonalne usunięcie rozkładających się szczątków, a także identyfikacja ich pochodzenia przez kompetentne służby.

Radny Michał Kałka wydał wspólnie z sołtysem komunikat, w którym ostrzega przed potencjalnymi skutkami tego znaleziska.

– Odcięte głowy, kończyny, wnętrzności i ogromne ilości zwierzęcych szczątków! Tak wygląda las, do którego chodzą grzybiarze, rodziny z dziećmi i spacerowicze – napisał radny.

Radny prosi również społeczność o wszelkie sygnały mogące naprowadzić na trop osoby odpowiedzialnej za stworzenie leśnego cmentarzyska.

– Ktoś musi za to odpowiedzieć! Nie pozwólmy zamieniać naszych lasów w składowiska odpadów poubojowych! Jeśli ktokolwiek wie, kto może stać za tym procederem, proszę o kontakt w wiadomości prywatnej. Każda informacja jest ważna! – podkreślił Michał Kałka.

Sprawa ma trafić do odpowiednich służb

Włodarze gminy zadeklarowali natychmiastowe zawiadomienie odpowiednich organów. Konieczna jest gruntowna analiza źródła pochodzenia martwych zwierząt, wyjaśnienie, w jakich okolicznościach trafiły do lasu, i odpowiednie zabezpieczenie terenu.Tożsamość osoby, która wywiozła szczątki, na razie pozostaje nieznana. Służby muszą potwierdzić domysły o rzezi i bezprawnym wyrzuceniu niepotrzebnych części zwierząt.

Sołtys prosi mieszkańców o czujność i przypomina, że dbałość o lokalne lasy leży w interesie całej społeczności. Odkrycie to obnaża drastyczne skutki lekkomyślnego i celowego niszczenia przyrody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz