Zwyrodniali rodzice zasługują na publiczną chłostę za to, co zrobili własnym dzieciom, zamykając je w klatkach dla psów jak dzikie bestie. Policja weszła do zrujnowanego mieszkania na skutek zakłócania ciszy nocnej i uderzył ich odór moczu i zgnilizny. W ciemnym pokoju stały klatki kennelowe na duże psy, zablokowane łańcuchami i kłódkami, a w środku skulone, wygłodzone dzieci w wieku od dwóch do pięciu lat, bez ubrań i jedzenia.
Rodzice trzymali je tam całymi dniami, żeby „nie przeszkadzały w imprezowaniu i piciu alkoholu”. Maluchy panicznie bały się ruchu, a policjanci rozcięli kłódki i aresztowali potwory. Moim zdaniem dla takich ludzi trzeba przywrócić karę śmierci, bo opieka nad dziećmi to przywilej, który oni bezpowrotnie stracili.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz