Na pomoc było już jednak za późno. Lekarze stwierdzili zgon chłopca, który miał nastąpić jeszcze w samolocie. Medycy podkreślali, że od momentu wystąpienia u dziecka problemów ze zdrowiem, do chwili przewiezienia go do szpitala minęło ponad 3,5 godziny. Wyjaśnieniem okoliczności śmierci dziecka zajmie się lokalna policja oraz prokuratura. Śledczy zlecili już przeprowadzenie sekcji zwłok, która pozwoli na ustalenie bezpośrednich przyczyn śmierci niemowlęcia. Średnio rozgarnięty człowiek zorientował by się , że to z powodu ciśnienia w samolocie i że to nie minie .Należano natychmiast samolot zawrócić i udzielić dziecku pomocy .A takie bezmyślne zachowanie zabiło dziecko !!!!! gb
2018/10/19
SOBOTA ****** 11-miesięczne niemowlę zmarło na pokładzie samolotu lecącego do Indii. Tuż po starcie maszyny rodzice zauważyli, że chłopiec ma poważne problemy z oddychaniem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz