Bronisław Komorowski i Dorota Wysocka-Schnpef dyskutowali o jeździe konnej prezydenta Nawrockiego. Wybuchła burza. Były prezydent Bronisław Komorowski był gościem Doroty Wysockiej–Schnepf w programie "Pytanie dnia" na antenie TVP Info. W pewnym momencie rozmowa zeszła na nieoczekiwane tory. Dziennikarka postanowiła poruszyć temat jazdy konnej prezydenta Karola Nawrockiego. Dyskusja wywołała burzę wśród internautów.– Słyszałem, że konie są przewożone koniowozami z jednego ośrodka do drugiego, a to jest dosyć kosztowne – zauważył Komorowski.
– Z południa Polski do Juraty – wyjaśniła Wysocka-Schnepf.
– Jeżeli pan prezydent ma taką, powiedziałbym, fanaberię, taką trochę monarszą, to dobrze, niech sobie jeździ konno – mówił ze śmiechem były prezydent.Mogłoby być gorzej, panie prezydencie, te konie mogłyby te wozy ciągnąć… – dopowiadała dziennikarka.
– Mogłoby być gorzej, gdyby prezydent np. sobie zamarzył, żeby mieć tam ring bokserski – stwierdził. – Jestem więc ostatnim, który by z kwestii końskiej robił zarzut – dodał.
"Komorowski ze Schnepf walą absurdami w sprawie koni Nawrockiego. (…) Niebywałe, że można z tego kręcić aferę. Czy Pani kiedyś widziała koniowozy ciągnięte przez konie, a nie samochód?" – skomentował wymianę zdań znany na platformie X użytkownik @chrzanik. Opublikował również urywek rozmowy z TVP Info.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz