Rodzice postanowili, że trzeba coś z tym zrobić. Na pannę młodą matka wybrała swoją przyjaciółkę Helen, z którą pracuje w składowisku recyklingu. W wypowiedziach dla mediów mama chłopca tłumaczyła:Dlatego w ubiegłym roku dokonano formalnych zaślubin, ale stwierdzono, że to nie wystarczy i nadszedł czas na tradycyjną ceremonię. Co ciekawe, 62-letnia Helen ma równocześnie męża Abela, który bardzo aktywnie włączył się w przygotowanie całej uroczystości. Co więcej, to on ufundował trzywarstwowy tort weselny.Helen i Sanele mieszkają w tej samej okolicy, ale nie pod jednym dachem. Pan młody mieszka ze swoją starszą siostrą i nadal uczęszcza do szkoły. Helen mieszka ze swoim pierwszym mężem i to się w przyszłości nie zmieni. Całe to zamieszanie ze ślubem to próba ochrony chłopca i "oszukania" duchów przodków.
Poniżej możecie obejrzeć materiał z tej niecodziennej ceremonii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz