"Czołem kibice" - rzucił prezydent Karol Nawrocki, witając się w sobotę z uczestnikami Pielgrzymki Kibiców w Częstochowie. I serdecznie uścisnął Tomasza P. ps. "Dragon", wielokrotnie karanego przywódcę gangu kiboli Jagiellonii Białystok. Obecnie "Dragon" czeka na wyrok sądu drugiej instancji, po tym, jak w 2024 r. został nieprawomocnie skazany na 6 lat więzienia za propagowanie nazizmu, kierowanie gangiem i pobicia.
W Pielgrzymce Kibiców do Częstochowy co roku uczestniczą kibice z barwami swoich klubów, szalikami i transparentami. Niezależnie od rywalizacji klubowej raz do roku wspólnie uczestniczą w wydarzeniu, którego jednym z głównych organizatorów jest ks. Jarosław Wąsowicz. To obecny kapelan prezydenta Karola Nawrockiego i zdeklarowany kibic Lechii Gdańsk.
W tym roku w pielgrzymce wziął udział prezydent Karol Nawrocki. "Jesteśmy tutaj, aby pokazać, że w obliczu Pana Boga, wartości chrześcijańskich, które mówią o miłości, miłosierdziu, otwarciu na drugiego człowieka, my wszyscy potrafimy być razem i mówić jednym głosem" - mówił w sobotę prezydent do kibiców zgromadzonych na błoniach Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Dziękował też im za wsparcie w trakcie wyborów. "Także dzięki waszej odwadze oraz temu, że stadionów nie dotknęła propaganda i chwilowe ideologiczne mody, zostałem prezydentem i za to wam dziękuję" - dodał Nawrocki.Po części dostępnej dla wszystkich kibiców miało miejsce spotkanie w bardziej wyselekcjonowanym gronie. W jednej z sal na Jasnej Górze Karol Nawrocki wyszedł do oczekujących go kibiców. "Czołem panie prezydencie!" - krzyknęli zebrani. "Czołem kibice!" - odpowiedział Nawrocki. I szeroko uśmiechnięty podszedł do stojącego na przodzie grupy mężczyzny w czarnej bluzie i dżinsowych spodniach. Przywitali się jak starzy znajomi i uścisnęli. "Jagiellonia" - mówi Nawrocki. I zaczyna witać się z kolejnym kibicem. Tyle widać i słychać na filmiku, który można obejrzeć między innymi na profilach posłów PiS Michała Wosia i Sebastiana Kalety oraz wielu stronach związanych z kibicami i ruchem kibicowskim.
Nie możemy podać pełnych danych człowieka, z którym witał się prezydent, mimo że jest osobą doskonale znaną w środowiskach kibiców. Bo Tomasz P. ps. "Dragon" to człowiek wiele razy skazywany za ciężkie przestępstwa. A dziś czeka na wyrok sądu drugiej instancji w procesie, w którym nieprawomocnie został skazany na sześć lat więzienia przez SądOkręgowy w Białymstoku. - Formalnie mój klient jest osobą niekaraną. Poprzednie wyroki uległy zatarciu, a wyrok z 2024 r. jest nieprawomocny, złożyliśmy apelację i wciąż czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy w sądzie drugiej instancji - mówi Wirtualnej Polsce adwokat Rafał Gulko, obrońca Tomasza P. Sąd na wniosek obrońcy skrócił okres, po którym doszło do zatarcia poprzednich wyroków "Dragona".
Poprzednie wyroki uległy zatarciu w sensie prawnym, ale opisujemy je ze względu na ważny interes społeczny. W końcu mówimy o człowieku, który serdecznie ściska się w publicznym miejscu z prezydentem Polski."Dragon" w tym roku będzie świętował 40. urodziny. W białostockich kręgach kibolskich jest aktywny od ponad 20 lat. Zaczynał jako nastolatek, razem z młodszym bratem Mateuszem od chodzenia na mecze miejscowej Jagiellonii. Środowiska pseudokibiców w Białymstoku były mocno powiązane z ruchem skinheadów. Zacytujmy tu fragment aktu oskarżenia, w którym prokurator opisywał "Dragona" i jego grupę: "po 2000 r. zaczął się w Białymstoku rozwijać ruch skinhead w skrajnej wersji rasistowskiej i nazistowskiej, który związał się z ruchem kibicowskim Jagiellonii. Używanie noży i maczet było na porządku dziennym jeszcze przez kolejne lata. (...) wyróżniającymi się osobami związanymi z pseudokibicami i skinami już wtedy byli Tomasz P. i Piotr G."
W 2006 roku "Dragon" był karany za napaść z użyciem broni lub innego niebezpiecznego przedmiotu na funkcjonariusza publicznego, kolejny wyrok to dwa i pół roku więzienia za podżeganie do napadu, do którego doszło w 2008 roku w Ostrowi Mazowieckiej. Zginęła w nim jedna osoba. W marcu 2014 roku został skazany na dziewięć miesięcy za zastraszanie świadków innego napadu. Wiele razy stawał przed sądami jako obwiniony o wykroczenia podczas wyjazdów na mecze Jagiellonii.
To Tomasz P. organizował i decydował, kto z kiboli Jagiellonii może wziąć udział w ustawce, czyli bójce z kibolami innych drużyn. "Nie było tu żadnej demokracji. (...) Kierującym grupą przestępczą pseudokibiców, biorących udział w ustawkach i innych czynach zabronionych, był Tomasz P. Jego pozycja nie wynikała z siły lub zastraszenia pozostałych członków grupy, a z posiadanego pomimo młodego wieku autorytetu, znajomości z decydentami JagielloniiBiałystok i osobami odpowiedzialnymi za organizację meczów Jagiellonii Białystok (potrafił załatwiać darmowe wejście na mecze i wraz z grupą zaufanych kolegów dzielił darmowe wejściówki na mecze przekazywane przez Jagiellonię). To Tomasz P. decydował, kto spośród pseudokibiców i skinów związanych z Jagiellonią będzie mógł stać na bramkach, jako tzw. ochrona lokali na terenie Białegostoku, a tym samym zapewniał źródło dochodu. Tylko on i jego trzech zaufanych kolegów kontaktowali się z przedstawicielami innych drużyn oraz ustalali warunki, miejsce i czas bójek oraz mogli składać propozycje w tym zakresie" - opisywał w akcie oskarżenia prokurator.
Stanie na bramkach i udział w ustawkach łączy Tomasza P. z prezydentem Karolem Nawrockim. I tu ciekawostka. Jak opisywaliśmy w ubiegłym roku, Nawrocki w 2009 r. jako kibol Lechii Gdańsk wziął udział w ustawce z kibolami Lecha Poznań. Jego ekipa tę bójkę wygrała, co było powodem dumy prezydenta Nawrockiego.Ekipa Jagiellonii kierowana przez "Dragona" walczyła z kibolami Lecha Poznań kilka miesięcy wcześniej i musiała uznać wyższość grupy z Wielkopolski. W tej bójce po stronie Jagiellonii bił się też Dominik G. ps. "Grucha". W 2022 r. Wirtualna Polska ujawniła, że prezes PZPN Cezary Kulesza zatrudnił tego kibola jako ochroniarza Roberta Lewandowskiego podczas zgrupowań reprezentacji Polski.Z obecnym prezydentem "Dragona" łączy też niechęć do Donalda Tuska. We wrześniu 2011 r. podczas wizyty ówczesnego premiera w podlaskim Korycinie Tomasz P. był jednym z najbardziej aktywnych uczestników protestu kibiców przeciwko rządowi. Z kolegami skandował wtedy "Donald, matole, twój rząd obalą kibole".
Z innych politycznych aktywności Tomasza P. warto wymienić jego udział, wraz z politykami PiS, m.in. obecnym posłem Sebastianem Łukaszewiczem, w kontrmanifestacji przeciwko Marszowi Równości w Białymstoku w 2019 r., która zakończyła się zamieszkami i pobiciem przez kiboli kilku uczestników legalnego protestu. "Dragon" przyszedł wtedy na manifestację w koszulce "Białystok przeciwko zboczeńcom".
Przez wiele lat białostoccy kibole pozostawali bezkarni. W końcu zabrali się za nich policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji i śledczy z Prokuratury Krajowej. Udało się skruszyć kilku pseudokibiców, którzy zaczęli obciążać wyjaśnieniami swoich kolegów. Ostatecznie zarzuty usłyszało kilkudziesięciu kiboli. W lipcu 2024 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał ich na kary od ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu do siedmiu lat więzienia. Tomasz P. usłyszał wyrok sześciu lat pozbawienia wolności.Ten wyrok jest nieprawomocny, sąd drugiej instancji jeszcze nie wyznaczył terminu rozprawy apelacyjnej. Ale w 2023 r. zapadł wyrok dla drugiej części grupy kiboli Jagiellonii (śledczy podzielili sprawę ze względu na dużą liczbę oskarżonych). I w tamtym procesie zapadły już prawomocne wyroki udziału w grupie, którą kierował Tomasz P.
Sąd uznał, że "Dragon" kierował zorganizowaną grupą przestępczą, brał udział w bójkach i pozbawieniu wolności innych osób oraz propagował faszyzm. Dowodami były m.in. zdjęcia, na których "część pseudokibiców Jagiellonii Białystok, w tym Tomasz P., otoczona przez kordon policji wznosi ręce w pozdrowieniu faszystowskim". W domu "Dragona" policjanci zabezpieczyli zdjęcia "rasistowskich i nazistowskich zachowań w miejscach publicznych", a "jedno ze zdjęć z wizerunkiem Zbigniewa G. wprost sugeruje, że jego postawa i wykonywany przez niego salut ,"hitlerowski" jest oznaką szacunku dla stojącego bezpośrednio przy nim Tomasza P. Prokurator odnotował też, że mężczyzna figurował w telefonie jednego ze swoich kolegów jako kontakt "88Dragon (kod 88 jest skrótem nazistowskiego powitania Heil Hitler)".
W trakcie śledztwa wobec "Dragona" pojawiły się zarzuty ze strony dawnych kompanów z grupy kiboli Jagiellonii, że mężczyzna poszedł na współpracę z policją. Na jednymz filmików pod adresem Tomasza P. padają wulgarne wyzwiska, a mężczyzna ma na czole przekreśloną liczbę 60, co oznacza w kręgach przestępczych osobę korzystającą z dobrodziejstw artykułu 60. Kodeksu karnego. Pozwala on na nadzwyczajne złagodzenie kary dla osoby, która współpracuje z organami ścigania i pomaga w wykryciu innych sprawców przestępstwa. Według naszych informacji "Dragon" nigdy oficjalnie nie został popularną "sześćdziesiątką", a zarzuty kiboli wobec niego dotyczą faktu, że nieoficjalnie rozmawiał ze śledczymi na temat swoich kolegów.
W niedzielę rano dodzwoniliśmy się do Tomasza P. ps. "Dragon". Chcieliśmy zapytać, czy rozmawiał z prezydentem o swoim ewentualnym ułaskawieniu. - Nie rozmawiam z panem. Dziękuję, pozdrawiam - odparł mężczyzna i się rozłączył.Dragon", w odpowiedzi na wysłane mu pytania, odpisał: "Widać że nie zdaje sobie Pan sprawy z powagi miejsca jakim jest Jasna Góra". I zażądał, żeby się z nim już nie kontaktować.
O to samo zapytaliśmy też Rafała Leśkiewicza, rzecznika prasowego prezydenta. "Prezydent RP Karol Nawrocki uczestniczył wczoraj w XVIII Pielgrzymce Kibiców na Jasną Górę, by wspólnie z kibicami z całej Polski modlić się przed Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Pan Prezydent wziął udział we Mszy Świętej, a następnie wygłosił przemówienie do zgromadzonych Pielgrzymów. Jak w każdym tego typu otwartym wydarzeniu publicznym z udziałem Prezydenta RP, była okazja do krótkich, bezpośrednich i kurtuazyjnych powitań Pana Prezydenta z uczestnikami Pielgrzymki" odpisał nam Leśkiewicz.
Wysłaliśmy też zapytanie do Służby Ochrony Państwa, w jaki sposób byli weryfikowani uczestnicy spotkania z prezydentem Nawrockim. Czekamy na odpowiedzi. Szymon.jadczak@grupawp.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz