2026/02/13

Zmarła ciężarna pacjentka. Skutki pomyłki w szpitalu na Madalińskiego

 Ciężarna pacjentka zmarła po podaniu podtlenku azotu zamiast tlenu. W warszawskim szpitalu błędzie podłączono aparaturę medyczną. Trwa śledztwo wyjaśniające okoliczności tragedii.

Pani Kalina, 31-letnia kobieta w ciąży, zmarła wskutek podania jej podtlenku azotu zamiast tlenu podczas rutynowego zabiegu w szpitalu na Madalińskiego w Warszawie. Błąd wyniknął z nieprawidłowo podłączonych węży gazowych do kolumny anestezjologicznej, co miało istotne konsekwencje dla przebiegu zabiegu. W wyniku podania złego gazu, doszło do nieodwracalnych zmian w organizmie pacjentki.

Najważniejsze informacje:

  • Zmarła pani Kalina była pierwszą pacjentką używającą nowo zmontowanego sprzętu.
  • Śledztwo bada błędne podłączenie węży gazowych w kolumnie anestezjologicznej.
  • Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi szczegółowe postępowanie w tej sprawie.

Pani Kalina, 31-letnia kobieta w ciąży, zmarła wskutek podania jej podtlenku azotu zamiast tlenu podczas rutynowego zabiegu w szpitalu na Madalińskiego w Warszawie. Błąd wyniknął z nieprawidłowo podłączonych węży gazowych do kolumny anestezjologicznej, co miało istotne konsekwencje dla przebiegu zabiegu. W wyniku podania złego gazu, doszło do nieodwracalnych zmian w organizmie pacjentki.

Z ustaleń wynika, że kluczowym momentem było przeniesienie aparatu do znieczulania z innego pomieszczenia. Pani Kalina była pierwszą pacjentką używającą tego sprzętu po jego montażu na nowym miejscu. Anestezjolog, nieświadomy problemu, użył maski dostarczającej niebezpieczny gaz. Sprzęt, niedawno konserwowany przez firmę serwisującą, nie wzbudzał podejrzeń, a prawidłowość jego działania została potwierdzona na początku września.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która kontynuuje zbieranie materiałów i dowodów w sprawie. Prokurator Zbigniew Busz zaznacza, że postępowanie jest drobiazgowe i żaden odpowiedzialny za tę sytuację nie uniknie konsekwencji. Wyjaśnianie okoliczności tego dramatycznego zdarzenia nadal trwa, a w jego wyniku ścisła kontrola obejmuje zarówno dokumentację przetargową, jak i sposób realizacji zleceń serwisowych.Obecnie trwa także wewnętrzne dochodzenie w szpitalu, które zostało zawieszone na czas czynności prokuratorskich. Nie jest jeszcze jasne, czy podjęte zostaną jakiekolwiek działania personalne wobec pracowników odpowiedzialnych za odbiór i sprawdzenie sprzętu medycznego.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz