Ten pies, którego widzicie na zdjęciu… jeszcze chwilę wcześniej był w lodowatej wodzie.
Sam. Przerażony. Bez szans, żeby wydostać się o własnych siłach.
Lód załamał się pod nim i drugim psem. Wpadły do przerębla. To nie jest „zimna woda”. To paraliżujący chłód, który w kilka minut odbiera siły. Wystarczy chwila i organizm przestaje walczyć.
Na szczęście bardzo szybko na miejsce dotarła OSP Wawelno i od razu przystąpiła do działania. Strażacy działali sprawnie i z pełnym skupieniem, mając świadomość, że w lodowatej wodzie każda minuta decyduje o życiu. To była prawdziwa walka z czasem i wychłodzeniem
Udało się. Oba psy wyciągnięte. Żyją.
Patrzę na to zdjęcie i widzę nie tylko akcję ratunkową. Widzę moment, w którym strach zamienia się w nadzieję. Widzę zwierzę, które kilka minut wcześniej mogło zniknąć pod lodem, a dziś ma kolejną szansę.
Szacunek dla OSP Wawelno. Za odwagę. Za serce. Za to, że dla nich życie to życie,
bez względu na to, czy ma dwie nogi, czy cztery. 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz