2026/05/31

120 sekund na decyzję i fałszywe alarmy. Co naprawdę słyszy dyspozytor medyczny?

 Jak szybko dyspozytor ratownictwa medycznego może ocenić, czy zgłoszenie jest prawdziwe czy fałszywe? Czy system ratownictwa medycznego umożliwia lokalizację osoby dzwoniącej? O jego funkcjonowaniu mówił w TOK FM Michał Borowczyk .

W sobotę wieczorem służby, po fałszywym alarmie, siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła w poniedziałek śledztwo w sprawie fałszywego zawiadomienia. Z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że nieustalona osoba, za pośrednictwem aplikacji "Alarm 112", dokonała zgłoszenia.Cezary Łasiczka sprawdził w rozmowie z Michałem Borowczykiem, jak od kuchni wygląda praca dyspozytora ratownictwa medycznego, czy dysponują oni możliwościami określenia, które zgłoszenie jest prawdziwe, a które jest fałszywym alarmem. 

- Fałszywe wezwania obciążają w sposób niebezpieczny dla pozostałej części społeczeństwa państwowe ratownictwo medyczne i straż pożarną oraz policję, my te zdarzenia monitorujemy, zgłaszamy i oznaczamy na przykład w systemie dowodzenia państwowego ratownictwa medycznego - powiedział Borowczyk.Co ważne, ekspert rozróżnił także zgłoszenia fałszywe, które nie zawsze wynikają ze złej intencji dzwoniącego od zgłoszeń złośliwych, które mają na celu wprowadzić chaos.

Wskazał też na inny problem, z którym borykają się służby, a którym sam zajmuje się naukowo - chodzi o działanie systemu eCall.  

Od 1 kwietnia 2018 roku na terenie Europy wszystkie homologowane nowe samochody osobowe oraz dostawcze (do 3,5 tony) muszą być wyposażone w eCall, czyli moduł wykrywania kolizji lub wypadku drogowego i automatycznego wezwania pomocy na miejsce zdarzenia. Borowczyk mówił, że prawie 46 proc. zgłoszeń przez eCall kończy się brakiem pacjenta na miejscu (w porównaniu do tylko 6,9 proc. takich sytuacji w przypadku zgłoszeń przez telefon).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz