2018/12/06

Cały świat WYŚMIAŁ Wałęsę za strój na pogrzebie Busha!

Lech Wałęsa wystąpił na ceremonii pożegnania George’a W. Busha w czarnym golfie z literami „OTUA”. Bo tylko tyle dało się wyczytać z ”KONSTYTUCJI” spod poły marynarki. Były prezydent może to sobie tłumaczyć ile chce, ale uprawianie polityki na pogrzebie to skandal. Amerykanie to wiedzą i

CaÅ‚y Å›wiat WYÅšMIAŁ WałęsÄ™ za strój na pogrzebie Busha! wiedzą i dzisiaj udowodnili.Jak słusznie zauważył Marcin Makowski z Wirtualnej Polski :Prezydent Bush walczył o wolność, o prawdę i uczciwość i chcę światu przekazać, że walka toczy się dalej. Chcę przekazać, że w Polsce zlekceważyliśmy demokrację, pozwoliliśmy populistom, demagogom zwyciężyć. I dziś mamy kłopot” – mówił były prezydent Lech Wałęsa na konferencji prasowej w Waszyngtonie, chwilę przed rozpoczęciem ceremonii pogrzebowej byłego prezydenta George’a Walkera Busha. Rzeczy dotyczyła czarnego golfu ze sloganem KONSTYTUCJA, który założył do marynarki z Matką Boską w klapie. Wałęsa podobnie leciał ubrany w samolocie polskiej delegacji do USA. ”Ponieważ uważałem, że nasze rozmowy do niczego nie doprowadzą, postanowiłem, że przemówi koszulka” – skomentował wcześniej, pytany o ewentualną rozmowę z Andrzejem Dudą na pokładzie.

I tutaj przychodzi do głowy zasadnicze pytanie: gdzie zaczyna się i gdzie kończy przestrzeń manifestacji politycznej? Czy każde miejsce i każda okazja każą Nobliście opowiadać o sytuacji w naszym kraju? Wydarzenie takie jak pogrzeb prezydenta Stanów Zjednoczonych udowadniają, jak bardzo nie na miejscu był gest Wałęsy. Amerykanie bowiem – nawet w momencie brutalniejszych od polskich podziałów politycznych – potrafią wznieść się ponad partyjną małostkowość. W waszyngtońskiej katedrze usiedli obok siebie Donald Trump, Barack Obama, Bill Clinton, Jimmy Carter i G.W. Bush junior. Przed Kapitolem, z rotundy którego asysta wojskowa znosiła trumnę, honory byłej głowie państwa oddali natomiast przedstawiciele Izby Reprezentantów i Senatu, zarówno republikanie jak i demokraci. Pędzący na co dzień Waszyngton, zatrzymał się na dzień ogłoszony żałobą narodową. Właśnie w takich momentach Amerykanie przypominają sobie na jakich fundamentach, trwalszych niż rządy jakiegokolwiek polityka, spoczywa ich państwo. Z jaką powagą traktuje się urząd, który sprawowali.
W tym wszystkim, z naszymi wojenkami, wyglądaliśmy podczas tej wzruszającej uroczystości śmiesznie. Z setek gości, których widziałem podczas śledzenia uroczystości w telewizji, nie dostrzegłem żadnego mężczyzny, który nie przyszedłby w garniturze pod krawatem. Tego wymaga bowiem nie tyle nakaz chwili, co zwykły, elementarny szacunek do osoby zmarłej. W tym momencie nie liczy się nic innego, niż wspomnienie jej dziedzictwa i dokonań. W przypadku długiego życia G.W. Busha – jego kariery politycznej i wojskowej było co opowiadać. Biograf prezydenta wspomniał nawet w pewnym momencie jego wizytę w Krakowie, w szpitalu dla dzieci chorych na białaczkę. Mówił o jego łzach, emocjach i prawdziwej twarzy. Córka Bushów zmarła właśnie na tę chorobę w wieku trzech lat. Mowa była również o jego heroicznych dokonaniach podczas II wojny światowej i radosnych momentach życia. Aktualnej polityki – a byłoby o to łatwo – nikt w pogrzeb nie mieszał.
Tym bardziej nie do obrony okazała się postawa Wałęsy, z którego manifestacji goście mogli ujrzeć tylko litery, układające się w napis ”OTUA”. Reszta ”KONSTYTUCJI” nie wystawała zza marynarki. Nie chcę przez to powiedzieć, że prezydent Wałęsa nie ma prawa wyrażać swoich poglądów. Że nie ma dla niego przestrzeni do walki z obecnym rządem – jeśli taką uznaje za stosowną. Na tym w końcu polega demokracja, o którą w latach 80’ walczył, i z której praw dzisiaj korzysta. Na wszystko jest jednak czas i miejsce. Na pogrzebach głów obcych państw, skupmy się właśnie na nich. Bo inaczej z hasła ”KONSTYTUCJA”, zostanie tylko ”JA”. Niestety coraz w zachowaniu Wałęsy nie widać niczego więcej. Nie tak chciałbym go pamiętać.
Z Polski śmieją się media na całym świecie :
”Dziadek w golfie z Matką Boską w klapie marynarki na pogrzebie George’a Busha – Nikt nie zamawiał błazna” – czytamy w amerykańskim portalu informacyjnym.
”Noblista OSZALAŁ. Ubrał się jak na ryby” – czytamy w Kanadyjskich mediach.
”POLSKA ŻENUJE na pogrzebie Busha” – pisze francuski publicysta.
”Bezdomny zabłądził i trafił na pogrzeb Busha”
To tylko łagodniejsze nagłówki światowych mediów. Tym razem głęboko wstyd nam za Lecha Wałęsę. Jedynie Andrzej Duda zachował powagę i odciął się od polityki zapraszając agencyjnego Wałęsę do wspólnego lotu.
Najbardziej wściekli są jednak Amerykanie – internauci wyłapali „strój” Wałęsy i nie zostawili suchej nitki : „Kto tam wpuścił tego MENELA” – grzmi Steve z Minessoty.                                                                                                                Powiem to co już mówiłam.To jest debil, błazen i pajac !!!!!!!!!!!!                                                                                                                                        To że Wałęsa debil to już wiemy ale ta para  która jest na zdjęciu obok również nie zachowuje się normalnie. Kto tak szczerze zęby na pogrzebie ?????

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz