2018/12/12

Uroczystości pogrzebowe Jolanty Szczypińskiej będą miały charakter oficjalny

Uroczystości pogrzebowe śp. poseł Jolanty Szczypińskiej będą miały charakter oficjalny, a ich organizatorem będzie Kancelaria Sejmu - poinformował we wtorek wieczorem szef Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka.Jak napisał na twitterze Grzegrzółka "w ostatniej drodze Parlamentarzystki wezmą udział najwyżsi rangą urzędnicy państwowi". "Szczegóły organizacyjne zostaną przedstawione niebawem" - dodał dyrektor CIS.
Jak już wcześniej informowano uroczystości pogrzebowe Jolanty Szczypińskiej rozpoczną się o godz. 11.30 w najbliższy poniedziałek 17 grudnia w Kościele Mariackim w Słupsku; bezpośrednio po mszy świętej nastąpi przejście na cmentarz komunalny. Jolanta Szczypińska zmarła 8 grudnia po ciężkiej chorobie. Miała 61 lat.
Szczypińska z zawodu była pielęgniarką. W latach 80. zakładała Solidarność w Służbie Zdrowia w Słupsku. Działała w podziemiu. Karierę polityczną zaczynała w Porozumieniu Centrum, partii Jarosława Kaczyńskiego. Następnie była wśród współzałożycieli Prawa i Sprawiedliwości.
Była posłanką na Sejm RP ze Słupska w IV, V, VI, VII oraz obecnej kadencji. Pracowała w Komisji Zdrowia oraz Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych. Była wiceprzewodniczącą Klubu Parlamentarnego PiS. Jolanta Szczypińska była w delegacjach Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, do Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu i Senatu RP i Sejmu Republiki Litewskiej. Pracowała też w czterech zespołach parlamentarnych - jako wiceprzewodnicząca w polsko-chorwackim i polsko-palestyńskim i jako członek w polsko-ukraińskim i w polsko-tajwańskim.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił w sobotę, że śmierć Jolanty Szczypińskiej "to bardzo smutna wiadomość". "Przyjmujemy ją jako ciężki cios dla nas, dla partii; ja też przyjmuję ją jako ciężkie uderzenie, jako bardzo ciężki cios" - powiedział.                                                                                                                                                                                  Wieloletnia współpracownica Kaczyńskiego .ZAWSZE STAŁA WIERNIE  U JEGO BOKU . Zniknęła gdy powaliła ją  choroba .Kiedyś nawet gadali że była jego .kochanką .A  niech gadają . W odczuciu Kaczyńskiego zasłużyła a taki pogrzeb . Wiec niech go ma . Co mi tam  . Jakie życie taka śmierć .  ZA SWOJĄ PRACE I ODDANIE ZOSTAŁA TAK WYRAŻONA PO ŚMIERCI  . AMEN            ( ale co jej z tego ??)  gb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz