Kiedy widzicie karetkę jadącą bardzo powoli mimo włączonych syren, to nie dlatego, że kierowca jest niekompetentny albo pijany.
Bardzo możliwe, że przewozi ciężko rannego pacjenta, dziecko, kobietę w ciąży,
albo dlatego, że lekarz lub ratownik medyczny stoi z tyłu i walczy o życie poszkodowanego —
w takiej sytuacji wymagana jest ostrożna jazda.
Mówię to, bo zbyt często zdarza się, że jacyś „mistrzowie kierownicy” trąbią na nas, wyśmiewają, pokazują wulgarne gesty,
jakby chcieli powiedzieć: „jesteście idiotami, że tak wolno jedziecie z włączoną syreną!”
Do tych „naukowców za kółkiem” mam jedno przesłanie:
Nie przewozimy ziemniaków. Przewozimy ludzi!
Dlatego radzę: okażcie odrobinę szacunku…
— Pracownik pogotowia ratunkowego 112
za Życzenia na każdy dzień 

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz