ODCZŁOWIECZANIE – JAKO FORMA PRZEMOCY
Odczłowieczanie to moment, w którym ktoś przestaje traktować Cię jak osobę.
Nie jak kogoś, z kim się nie zgadza.
Nie jak kogoś, kto popełnia błędy.
Ale jak coś, co można zdeptać, opluć, zniszczyć – bez poczucia winy.
JAK WYGLĄDA ODCZŁOWIECZANIE W PRAKTYCE
To często to język, którego używa agresor:
To są sygnały graniczne.
gdzie ktoś przestaje widzieć w Tobie człowieka.
PO CO KTOŚ TO ROBI?
Bo bez odczłowieczania nie da się krzywdzić bezkarnie.
Jeśli jesteś człowiekiem, masz prawo:
– do godności
– do emocji
– do granic
– do życia po swojemu
Dlatego najpierw trzeba Ci to odebrać.
Odczłowieczanie służy temu, żeby:
ODCZŁOWIECZANIE A ZAZDROŚĆ
Bardzo często u źródła odczłowieczania leży zazdrość, której ktoś nie potrafi unieść.
Nie taka, która mówi:
„chciałbym tak jak ty”
Ale taka, która mówi:
„twoje istnienie czyni mnie mniejszym, gorszym”
Wtedy zamiast przyznać się do bólu, ktoś wybiera:
– umniejszanie
– wyszydzanie
– moralizowanie
– wymyślanie narracji, w których jesteś „zły”
Bo jeśli jesteś „niczym”,
nie trzeba mierzyć się z własnym niespełnieniem.
ODCZŁOWIECZANIE W RELACJACH BLISKICH
Najbardziej boli wtedy, gdy pochodzi od:
– rodziny
– partnera
– rodzeństwa
– kogoś, kto powinien chronić
Bo tam zostaje złamany podstawowy kontrakt:
„Chronię cię.”
Dlatego boli tak głęboko.
I dlatego tak długo zostaje w ciele.
NAJWAŻNIEJSZA PRAWDA
To jest przemoc psychiczna.
I nikt nie ma prawa jej stosować –
ani w imię prawdy,
ani rodziny,
ani zasad,
ani „twardego życia”.
JEŚLI TEGO DOŚWIADCZYŁEŚ – ZAPAMIĘTAJ
I masz pełne prawo:
Kiedy ktoś odbiera Ci człowieczeństwo,
traci prawo do Twojej obecności.
I to jest wystarczający powód, żeby odejść –
nawet w ciszy.
KIM JEST CZŁOWIEK, KTÓRY ODCZŁOWIECZA INNYCH?
To ktoś, kto nie radzi sobie z własnym wnętrzem, więc zamiast to zobaczyć, wynosi konflikt na zewnątrz i lokuje go w drugim człowieku.
Nie robi tego, bo ktoś zasłużył.
Robi to, bo nie ma innego sposobu regulowania siebie.
U podstaw odczłowieczania niemal zawsze leżą:
– wstyd
– poczucie bycia gorszym
– życie w porównywaniu się
– brak poczucia własnej wartości
– stawianie się w roli ofiary (coś jest niesprawiedliwe)
Taka osoba nie potrafi tego unieść ani nazwać, więc musi kogoś zdeptać, by na chwilę poczuć się „wyżej”.
Gdy pojawia się:
– zazdrość
– zagrożenie tożsamości
– konfrontacja z cudzą autonomią
drugi człowiek przestaje być osobą,
a staje się obiektem do zneutralizowania.
To mechanizm obronny —
ale jego skutkiem jest realna przemoc.
Taki człowiek nie zna wartości opartej na: – byciu
– relacji
– wyborze
Zna tylko:
– kontrolę
– hierarchię
– podporządkowanie
Dlatego jeśli nie może kogoś kontrolować,
próbuje go zniszczyć.
Ofiarą odczłowieczania często padają osoby, które:
– są sobą
– tworzą
– żyją inaczej
– mają wsparcie
– nie cierpią „wystarczająco”
Cudza autonomia brzmi dla nich jak oskarżenie:
„Skoro ty możesz, to dlaczego ja nie mogę?.”
Bez wroga taka osoba musiałaby spojrzeć na siebie.
Z wrogiem:
– wszystko jest proste
– ktoś inny jest winny
– można nienawidzić zamiast czuć
Stąd:
– wymyślone historie
– oskarżenia bez dowodów
– narracje usprawiedliwiające pogardę
Nie dlatego, że są prawdziwe.
Tylko dlatego, że są potrzebne psychicznie.
NAJWAŻNIEJSZE
To nie oznacza, że masz to tolerować.
To oznacza tylko jedno: to nie jest Twoja wina i nic, co byś zrobił, nie zmieni podejścia agresora, bo to jest o nim, a nie o tobie.
Odczłowieczanie nie mówi, kim jesteś Ty.
Mówi, z czym nie radzi sobie agresor - z własnym życiem i sobą. Osoba zadowolona z życia i samego siebie nie ma potrzeby umniejszania innych.
Odczłowieczanie najczęściej pojawia się u osób z silnymi cechami narcystycznymi, poważnymi deficytami regulacji emocjonalnej i tożsamości.
W skrajnych przypadkach może współwystępować ze znamionami psychopatii.
Nie każda osoba, która odczłowiecza, jest psychopatą. Ale każda, która odczłowiecza, jest niebezpieczna emocjonalnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz