Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej zajęła się we wtorek, 15 września, słowami Jarosława Kaczyńskiego skierowanymi do posła KO Romana Giertycha. — Otrzymał karę uwagi. Słowa nie licowały ze sprawowanym mandatem — przekazała w rozmowie z "Faktem" przewodnicząca komisji posłanka Elżbieta Burkiewicz.
Chodzi o słowa, jakie prezes PiS skierował do Romana Giertycha podczas jego przemówienia 19 czerwca. Kaczyński w pewnym momencie zwrócił się w stronę posła KO i powiedział: "spieprzaj gówniarzu".Komisja Etyki ukarała prezesa PiS
Wniosek o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego złożył osobiście Roman Giertych. We wtorek, 15 września, sejmowa Komisja Etyki Poselskiej zajęła się zawiadomieniem.
— Poseł Roman Giertych szczegółowo wyjaśnił całe zdarzenie. Prezes Kaczyński powiedział do niego podczas obrad: "Spieprzaj gówniarzu". Słów tych nie zarejestrowano w stenogramie, natomiast istnieje nagranie potwierdzające, że taka wypowiedź padła — przekazała przewodnicząca komisji Elżbieta Burkiewicz.Posłanka zauważyła, że Jarosław Kaczyński nie pojawił się na posiedzeniu komisji.
Na to także zwróciliśmy uwagę. Nie uczestniczył dotąd w żadnej ze spraw, które go dotyczyły. Ostatecznie komisja wymierzyła mu karę uwagi, czyli najlżejszą formę reakcji na zachowanie nie licujące ze sprawowanym mandatem
— przekazała Burkiewicz.
Jak wyjaśniła przewodnicząca Komisji Etyki, początkowo głosowano nad wnioskiem o ukaranie Kaczyńskiego naganą. Nie uzyskał on jednak wymaganej większości. Następnie posłowie zajęli się wnioskiem o upomnienie, który również nie został przyjęty.Na koniec posłanka Schadler wniosła o zastosowanie kary zwrócenia uwagi i większość członków komisji poparła ten wniosek — poinformowała Burkiewicz.
Drugie zawiadomienie w sprawie Kaczyńskiego
To nie jest jedyne zawiadomienie dotyczące Jarosława Kaczyńskiego, które w ostatnim czasie trafiło do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej. Wniosek o ukaranie prezesa PiS za jego słowa dotyczące policji, które padły podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej, złożyła posłanka KO Maria Janyska. Kaczyński, odnosząc się do funkcjonariuszy, mówił o "bojówkach rządzącej partii". Wniosek dotyczący tej wypowiedzi nadal czeka na rozpatrzenie. Ja sie w ogole nie dziwie Kaczynskiemu . Pracuje z tym bydlem , z tymi smieciami , slucha tego ich lgarstwa to i nie ma co sie dziwic ze nerwy puszczaja .GB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz