Warszawska prokuratura prowadzi jedno z najpoważniejszych śledztw dotyczących serii zabójstw starszych kobiet. Michał P., który wykonywał usługi hydrauliczne, usłyszał zarzuty sześciu zabójstw na tle rabunkowym, w tym jednego podwójnego. — To może być seryjny morderca z najdłuższą listą ofiar w Polsce, a może i w Europie — mówi policjantka w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Śledczy analizują również inne zgony seniorów, które wcześniej uznano za naturalne. Ofiary często znały Michała P. z wcześniejszych napraw wykonywanych w ich mieszkaniach. Według prokuratury sprawcy wchodzili do lokali pod pretekstem prac hydraulicznych, a następnie grozili kobietom i żądali wskazania miejsc, w których przechowywały pieniądze oraz kosztowności.Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarzuca 43-letniemu Michałowi P. dokonanie sześciu zabójstw starszych kobiet w Śródmieściu, na Ochocie i Ursynowie. Wśród tych czynów znajduje się podwójne zabójstwo dwóch sióstr przy ul. Grzybowskiej.Dwa zabójstwa — przy ul. Franciszkańskiej i Wąwozowej — Michał P. miał popełnić sam. Przy kolejnych miał działać wspólnie z Tarasem H. lub Ihorem H. Wszyscy trzej przebywają obecnie w tymczasowym areszcie.— To może być seryjny morderca z najdłuższą listą ofiar w Polsce, a może i w Europie — mówi "Gazecie Wyborczej" policjantka z zespołu ds. zabójstw i zabójstwHydraulik miał wykorzystywać zaufanie starszych kobiet
Śledczy ustalili, że pokrzywdzone wpuszczały sprawców do mieszkań, ponieważ wierzyły, że przyszli przeprowadzić naprawę. Michał P. znał część kobiet z wcześniejszych zleceń hydraulicznych, co mogło ułatwiać mu zdobycie ich zaufania.
Według prokuratury po wejściu do mieszkania kobiety były zastraszane, a w niektórych przypadkach krępowane. Sprawcy mieli żądać pieniędzy i kosztowności, a część ofiar następnie zabijać przez gwałtowne uduszenie. Po wszystkim plądrowali mieszkania i zamykali drzwi zabranymi wcześniej kluczami.W telefonie 43-latka znaleziono ok. 75 tys. zdjęć, w fotografie rzeczy, które ukradł w mieszkaniach pomordowanych seniorek. Jak podają śledczy, przy pierwszych zbrodniach mężczyzna czyścił dokładnie pomieszczenia przy użyciu środków chemicznych. Później "przestał się starać". W przypadku ostatniej zbrodni, miejsce miał jedynie pochlapać Domestosem.
— Gdyby nie przyszło rozhamowanie, mógłby tak zabijać jeszcze długo, ale stracił czujność — dodaje policjantka.
Zatrzymano także dwóch podejrzanych wspólników
Ihorowi H. prokuratura zarzuca udział w trzech zabójstwach, w tym podwójnym przy ul. Grzybowskiej. Taras H. usłyszał zarzut współudziału w jednym zabójstwie oraz w rozboju na innej starszej kobiecie.
Wyznanie 19-latka po zabójstwie w Kędzierzynie-Koźlu. Przyznał się do jeszcze jednej zbrodni
W tej drugiej sprawie seniorka zmarła w trakcie napadu, jednak dotychczasowe ustalenia nie pozwoliły śledczym stwierdzić, że podejrzani bezpośrednio przyczynili się do jej śmierci. Czwarty podejrzany, Jarosław O., odpowiada za paserstwo przedmiotów zrabowanych z mieszkań pokrzywdzonych.
Śledczy wracają do wcześniejszych zgonów seniorów
Prokuratura potwierdziła, że analizowane są również inne zakończone postępowania dotyczące śmierci osób starszych. Chodzi o przypadki sprzed zatrzymania podejrzanych, które wcześniej mogły zostać uznane za zgony naturalne.
Taki los spotkał początkowo trzy kobiety — dwie siostry z ul. Grzybowskiej oraz seniorkę z al. Jana Pawła II. Dopiero dalsze czynności doprowadziły do objęcia tych spraw śledztwem dotyczącym serii zabójstw.
Mordował starsze kobiety. Michał P. został zatrzymany na balkonie
Michał P. wpadł w lutym 2025 r. po zabójstwie kobiety przy ul. Wąwozowej. Policjanci odnaleźli go na balkonie znajdującym się bezpośrednio pod mieszkaniem pokrzywdzonej.
Co istotne, oficjalny komunikat prokuratury wskazuje, że Michał P. przyznał się do wszystkich zarzuconych mu czynów i kilkukrotnie składał obszerne wyjaśnienia. Śledztwo nadal trwa, a prokuratura na obecnym etapie nie ujawnia wszystkich szczegółów prowadzonych czynności.Na miejscu przestępstwa zatrzymali podejrzewanego o zabójstwo, z nożem i młotkiem w plecaku. Po co tam wrócił?
Źródło: Gazeta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz